Dziennik Gazeta Prawana logo

Zabytkowe cenne molo poszło z dymem

28 lipca 2008, 16:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niezwykłe molo Grand Pier, ikona brytyjskiego miasta Weston-super-Mare, przetrwało 104 lata - dwie wojny światowe, trzech królów i dwudziestu sześciu premierów. Wystarczyła awaria instalacji elektrycznej, by doszczętnie spłonęło w dwie godziny. Strażacy byli bezsilni - drewniana konstrukcja płonęła jak wielka pochodnia.

Mieszkańcy Weston-super-Mare, niewielkiego miasta nad wybrzeżem południowo-zachodniej Anglii są załamani. Otwarte jeszcze w 1904 roku molo Grand Pier spłonęło w dwie godziny. Po słynnym w całej Wielkiej Brytanii zabytku został tylko osmalony szkielet.

Co spowodowało tragedię? Według brytyjskich mediów ogień wybuchł przez spięcie w instalacji elektrycznej w niedawno wyremontowanej kuchni restauracyjnej. Ale policja sprawdza, czy to nie robota podpalacza.

Pomost otwarto dla turystów zaledwie cztery miesiące temu po tym, jak jego nowi właściciele gruntownie go wyremontowali, wydając na to milion funtów - donosi dziennik "Daily Mail". Na molo zbudowano także tor gokartowy i ściankę wspinaczkową. Wszystko poszło z dymem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj