Dziennik Gazeta Prawana logo

Atak terrorystyczny pod Paryżem. Macron: Nauczyciel zginął, bo nauczał o wolności wypowiedzi

17 października 2020, 08:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Emmanuel Macron
<p>Emmanuel Macron</p>/PAP/EPA
"Jeden z naszych współobywateli został dziś zamordowany, ponieważ kształtował naszych współobywateli" - powiedział prezydent Francji Emmanuel Macron w Conflans-Sainte-Honorine, gdzie w piątek wieczorem został zamordowany nauczyciel historii, Macron podkreślił, że "obskurantyzm nie przejdzie".

stwierdził szef państwa.

Prezydent zakwalifikował morderstwo jako „islamistyczny atak terrorystyczny”.

Macron spotkał się w szkole a nauczycielami i rodzicami uczęszczających tam uczniów. – zapewnił. – dodał prezydent.

- zapewnił szef państwa.

Prezydent stwierdził, że została zaatakowana Republika oraz jej wartości. zapewnił.

Zamordowany w piątek nauczyciel prowadził zajęcia z wolności wypowiedzi, podczas których pokazywał karykatury Mahometa. Tydzień wcześniej rodzice uczniów złożyli skargę w związku z pokazywaniem karykatur proroka podczas zajęć.

Nauczyciela z obciętą głową znaleziono w piątek około godz. 17. W odległości 200 metrów od szkoły. Domniemany sprawca ataku został zastrzelony przez policję.

Akcja policji i obecnych na miejscu strażaków zakończyła się po godz. 20. "To Republika jest atakowana" - stwierdził minister edukacji narodowej Jean-Michel Blanquer. "Szok i uczucie strachu towarzyszy nam wszystkim" – skomentował zdarzenie deputowany z departamentu Val d’Oise Aurelien Tache. Dziennik „Le Figaro” informuje, że był to już 33. terrorystyczny atak we Francji od 2017 roku. „Barbarzyństwo u bram Paryża stanowi +endogeniczne+ zagrożenie, które obezwładnia Francję” – komentuje gazeta.

Zastępca redaktora naczelnego „Paris Match” Regis Le Sommer nazywa zabójstwo barbarzyństwem, wskazując, że wprawdzie nadzór służb nad osobami powiązanymi z terrorystami się poprawia, ale obecna wojna terrorystów ze społeczeństwem polega na tym, że "każdy łapie za jakąkolwiek broń i uderza w miastach i na przedmieściach”. Terroryści wykorzystują samouczki publikowane w internecie, podążając za propagandą Państwa Islamskiego – podkreśla były szef służb antyterrorystycznych i szef gabinet ministra sprawę wewnętrznych Pierre de Bousquet de Florian.

Przebywający w Maroku minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin natychmiast wrócił do Paryża i jest w kontakcie z premierem i prezydentem. Na miejsce zdarzenia udał się prezydent Emmanuel Macron.

Media podkreślają, że do zabójstwa doszło trzy tygodnie po ataku nożem rzeźnickim dokonanym przez 18-letniego Pakistańczyka Hassana H. na dwóch pracowników agencji informacyjnej Premieres Lignes przed budynkiem dawnej siedziby satyrycznego "Charlie Hebdo", który przedrukował ponownie karykatury Mahometa w związku z trwającym procesem 14 podejrzanych o współudział w masakrze na redakcję tygodnika w styczniu 2015 r. oraz sklepu HyperCacher.

Podobny do piątkowego ataku zamach miał już miejsce w Saint-Quentin-Fallavier w departamencie Izery w czerwcu 2015 r. 35-letni pracownik Yassin Salhi ściął wówczas głowę swojemu szefowi, Herve Cornarze. Głowę Cornary znaleziono zwisającą z ogrodzenia fabryki, w której pracował. Zabójca aresztowany na miejscu zbrodni popełnił samobójstwo w więzieniu w grudniu 2015 r

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj