Największe amerykańskie gazety komentują wyborczą wygraną kandydata Demokratów Joe Bidena ogłoszoną w sobotę przez media w USA. Większość z nich, a wśród nich m.in. agencja Associated Press, uważa, że były wiceprezydent może być już pewny zwycięstwa w rywalizacji o Biały Dom, bo wskazują na to dane z komisji.
W ocenie konserwatywnego "WSJ" "Trump ma pełne prawo zażądać ponownego przeliczenia głosów, jeśli wynik obu kandydatów w danym stanie jest zbliżony oraz zwracać się w tej sprawie do sądów". Za ich pośrednictwem prawnicy Bidena od kilku tygodni próbowali przecież wywalczyć możliwie szeroką interpretację zasad głosowania korespondencyjnego - przypomina "WSJ".
- odnotowuje "WSJ".
Gazeta z oburzeniem przyjmuje to, że "Demokraci sprzeciwili się" prośbie sztabu Trumpa w kwestii obserwowania przez jego przedstawicieli procesu przeliczania głosów w Filadelfii. - zauważa.
Jednocześnie "WSJ" odnotowuje, że Pat Toomey, republikański senator z Pensylwanii twierdzi, iż nie dostrzegł żadnych dowodów oszustwa w liczeniu głosów w tym stanie. - przyznaje "WSJ".
Gazeta wyraża nadzieję, że jeśli Biden zdobędzie ostatecznie ponad 270 głosów elektorskich, to prezydent Trump zdecyduje się ustąpić z urzędu.
- wylicza.
Przy tym "WSJ" stwierdza, że "dziedzictwo Trumpa zostanie pomniejszone, jeśli jego ostatnim aktem będzie gorzka odmowa zaakceptowania uzasadnionej porażki". - ostrzega dziennik.
W ostrzejszym tonie wobec prezydenta Trumpa wypowiada się w swym komentarzu redakcyjnym "New York Times". - ocenia.
Z uznaniem "NYT" odnotowuje rekordową frekwencję. - zauważa.
"NYT" znacznie krytyczniej niż "WSJ" pisze o dorobku politycznym obecnego gospodarza Białego Domu. Według gazety zostawia on Amerykę "słabszą, biedniejszą, bardziej chorą i podzieloną niż cztery lata temu". - przyznaje.
- kontynuje "NYT".
Dziennik ocenia, że "przesłanie Trumpa o strachu i urazie odbiło się echem wśród dziesiątek milionów Amerykanów". - twierdzi nowojorski dziennik.
W tym kontekście wzywa Republikanów do podjęcia decyzji "czy nadal będą pogrążać się w nihilizmie politycznym czy też staną na wysokości zadania, by sprostać obecnym wyzwaniom". - uważa "NYT".