Dwie półtoraroczne tygrysice sumatrzańskie podjęły próbę ucieczki, gdy w piątek na ogród zoologiczny osunęła się lawina błotna, niszcząc ogrodzenie ich klatki. W jej pobliżu znaleziono w sobotę ciało 47-letniego pracownika zoo ze śladami pogryzień i zadrapań, a także szczątki strusia i małpy - podaje BBC.

Reklama

Akcja poszukiwawcza

Ze względu na fakt, że tygrysy sumatrzańskie zagrożone są wyginięciem, akcja poszukiwawcza zwierząt była prowadzona z zamiarem schwytania ich żywcem. W kierunku zwierząt, po ich zlokalizowaniu, wystrzelono pociski ze środkami uspokajającymi. Nie zadziałały one jednak w wypadku jednej tygrysicy. Ze względu na jej agresywne zachowanie trzeba było ją zastrzelić - wyjaśnił w rozmowie z agencją AFP Sadtata Noor Adirhmanta stojący na czele urzędu ochrony przyrody w prowincji Borneo Zachodnie.

Pościg za zbiegłymi zwierzętami trwał blisko dobę. W mieście Singkawang i w pobliskim Parku Narodowym, gdzie znajduje się rzeczony ogród zoologiczny, zostały zamknięte do odwołania wszystkie miejsca rozrywki. Zamknięto też muzea i atrakcje turystyczne. Policja zaapelowała do mieszkańców, by nie opuszczali swych mieszkań. Dla zlokalizowania zbiegłych tygrysic wykorzystano drony. Zwierzęta uciekły w głąb lasu otaczającego zoo.

Gatunek zagrożony wyginięciem

Tygrysy sumatrzańskie to gatunek zagrożony całkowitym wyginięciem. Ze względu na swą siłę i rozmiary nie mają naturalnych wrogów - zagraża im tylko człowiek. Jeszcze w 1978 r. w Indonezji żyło około tysiąca tygrysów sumatrzańskich, pod koniec lat 90. ubiegłego wieku było ich już tylko 400-500.

Zwierzęta te żyją obecnie w 27 siedliskach - niektóre z nich są zlokalizowane 3200 m n.p.m. Jest ich mniej niż 400. W ogrodach zoologicznych na całym świecie przetrzymywanych jest dodatkowo 210 tygrysów sumatrzańskich, z czego 65 - w Indonezji.