Dziennik Gazeta Prawana logo

Szpieg w spódnicy i chustce na głowie

17 listopada 2008, 03:46
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Cynthia Roberts w niczym nie przypomina Jamesa Bonda
Cynthia Roberts w niczym nie przypomina Jamesa Bonda/Inne
Cynthia Roberts w niczym nie przypomina Jamesa Bonda. Skromnie ubrana, starsza kobieta w chustce na głowie, dźwigająca siatki z zakupami wygląda na zwykłą emerytkę. A jednak pozory mylą - pani Roberts przez wiele lat była agentką czechosłowackiej służby bezpieczeństwa, której przekazywała m.in. informacje na temat ówczesnej brytyjskiej premier Margaret Thatcher - czytamy w DZIENNIKU.

Historia, którą opisuje we wczorajszym wydaniu brytyjski dziennik "Daily Mail", to kolejny dowód na to, jak daleko w czasach zimnej wojny sięgały macki komunistycznych wywiadów.

Pod koniec lat 70. Roberts była dość wpływową działaczką Partii Pracy - w 1979 r. miała nawet kandydować w wyborach do parlamentu. Na dodatek przewodniczyła afiliowanej przy laburzystach organizacji Labour Action on Peace (LAP), która sprzeciwiała się broni jądrowej i chciała, aby socjalizm i rozbrojenie stały się kluczowymi elementami programu partii. W 1983 r., gdy Thatcher zgodziła się na rozmieszczenie na terenie Wielkiej Brytanii amerykańskich głowic jądrowych, Roberts pojechała z wizytą do Moskwy. Mimo jasnych sygnałów ostrzegawczych brytyjski kontrwywiad nie zwrócił uwagi na to, że jesienią 1985 r. przeprowadziła się z całą rodziną do miejsca egzotycznego z punktu widzenia ówczesnego Londynu - Pragi.

Tam oficjalnie zatrudniona była w agencji prasowej, lecz z dokumentów, do których dotarł "Daily Mail", jasno wynika, że jej głównym zajęciem pozostawała współpraca z StB, czyli służbą bezpieczeństwa komunistycznej Czechosłowacji. Sporządzała raporty na temat premier Thatcher, wiceministra spraw zagranicznych Davida Mellora czy brytyjskiej armii. Informacje przez nią przekazywane były na tyle wartościowe, że już po kilku miesiącach pobytu w Pradze została awansowana z informatora na agenta. Sama deklarowała zresztą, że chciałaby się przyczynić do upadku systemu kapitalistycznego.

Mimo jej starań to nie kapitalizm upadł, lecz komunizm, a kilka lat później rozpadła się także jej przybrana ojczyzna - Czechosłowacja. 79-letnia dziś Cynthia Roberts mieszka spokojnie wraz mężem w bloku z wielkiej płyty. Jej sprawa może jednak jeszcze się odbić czkawką na współczesnych laburzystach, bo okazuje się, że w czasach, kiedy kierowała LAP, do grupy tej należeli dwaj późniejsi członkowie z gabinetu Tony’ego Blaira - szef dyplomacji Robin Cook i minister transportu Gavin Strang.

To zresztą nie pierwsza historia, gdy komunistyczne służby wywiadowcze pokrzyżowały szyki brytyjskim politykom. Najgłośniejszą była w 1963 r. sprawa Johna Profumo. Ówczesny konserwatywny minister wojny miał romans z niejaką Christine Keeler, która spotykała się także z rosyjskim szpiegiem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj