Dziennik Gazeta Prawana logo

Putin: Zakręcę Ukrainie kurek z gazem

27 listopada 2008, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Mam dla ciebie prezent - zakręcę ci kurek z gazem" - grozi ukraińskiej premier, Julii Tymoszenko, Władimir Putin. W tej samej rozmowie telefonicznej postawił jej ultimatum - albo Ukraina spłaci 2,4 miliarda dolarów długu za gaz, albo nowej umowy nie będzie. A na koniec życzył jej... wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

Rosyjski premier to dziwny człowiek. Najpierw ostro potraktował swą odpowiednik z Ukrainy. Zażądał natychmiastowej spłaty gigantycznego długu za gaz - w przeciwnym razie Rosja nie podpisze nowej umowy na sprzedaż paliwa Ukrainie. Jednocześnie jednak zapowiedział, że chce polepszenia stosunków między Moskwą a Kijowem, a potem złożył Julii Tymoszenko życzenia urodzinowe.

Gazprom twierdzi, że Ukraina jest mu winna aż 2,4 miliarda dolarów za niezapłacone rachunki za gaz, kary i odsetki. Z kolei ukraiński Naftohaz twierdzi, że długi wynoszą najwyżej 1,3 miliarda dolarów i nie ma zamiaru płacić ani centa więcej.

Putin to nie pierwszy rosyjski polityk, który grozi Ukrainie. Kilka dni temu prezydent Dmitrij Miedwiediew zażądał od szefa Gazpromu, by ten ściągnął ukraiński dług wszelkimi możliwymi sposobami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj