Krajewska w rozmowie z PAP podkreśliła, że konflikt na Ukrainie "często postrzegamy jako zamrożony, nie wiedząc, że w zasadzie codziennie dochodzi tam do ostrzałów, wypadków przez pozostawione miny i niewypały". Od 2014 roku wewnątrz kraju dochodzi do ruchów migracyjnych wewnątrz kraju. Około 1,4 mln osób to osoby wewnętrznie przemieszczone i zmuszone do ucieczki ze swojego domu. Ok. 300 tys. z nich potrzebuje pomocy humanitarnej. – powiedziała.
W ocenie Joanny Szukały, koordynatorki misji PAH we wschodniej Ukrainie, od czasu aneksji Krymu w 2014 roku Ukraina bardzo się zmieniła. – powiedziała w rozmowie z PAP Szukała. Jak dodała, wiele rodzin zostało rozdzielonych przez wojnę "często w sposób dosłowny, bo kraj przecina długa na 420 kilometrów linia rozgraniczająca, przez którą można przejść tylko w pięciu miejscach, przez specjalne wyznaczone przejścia". – powiedziała. Obecnie z pięciu przejść działają dwa.
Codzienne ostrzały
– dodała i podkreśliła, że Ukraina to obecnie jeden z najbardziej zaminowanych obszarów na świecie. Zagrożenie dotyczy około 2 mln osób, w tym ponad 400 tys. dzieci.– powiedziała.
Działania PAH
PAH we wschodniej części Ukrainy działa od początku konfliktu zbrojnego, czyli od 2014 roku. Rok później otworzono tam stałą misję. podsumowała Krajewska.
Polska Akcja Humanitarna działa od ponad 29 lat, pomagając osobom w sytuacji kryzysów humanitarnych, wywołanych konfliktami zbrojnymi lub katastrofami naturalnymi. Przez ten czas pomoc dotarła do 13 mln osób w blisko 50 krajach. Obecnie organizacja pomaga poprzez stałe misje w Sudanie Południowym, Somalii, wschodniej Ukrainie, Iraku, Jemenie oraz prowadzi programy w Kenii i Libanie. PAH działa też na granicy polsko-białoruskiej i ośrodkach dla cudzoziemców oraz w polskich szkołach i świetlicach, oferując pomoc żywnościową i psychospołeczną dla dzieci i młodzieży.