Atak Rosji na Ukrainę "wywołały szok również u najwyższego dowództwa Bundeswehry" - pisze w czwartek dziennik "Bild". Szef niemieckiej armii Alfons Mais ostro skrytykował stan sił zbrojnych w obliczu wojny. We wpisie z czwartkowego poranka na serwise LinkedIn zauważył: "Budzisz się rano i zdajesz sobie sprawę, że w Europie jest wojna". A Bundeswehra, czyli "armia, którą mam zaszczyt dowodzić, jest mniej lub bardziej pusta".
"Budzisz się rano i zdajesz sobie sprawę, że w Europie jest wojna" - pisze Mais. "A Bundeswehra, czyli armia, którą mam zaszczyt dowodzić, jest mniej lub bardziej pusta. Możliwości wsparcia sojuszu, jakie możemy zaoferować politykom, są bardzo ograniczone".
"Wszyscy wiedzieliśmy, że to nadchodzi"
Mais podkreśla, że "wszyscy widzieliśmy, że to nadchodzi, ale nie byliśmy w stanie przebić się z naszymi argumentami, wyciągnąć wniosków z aneksji Krymu i wprowadzić ich w życie. To nie jest dobre uczucie! Jestem wkurzony!"
Stwierdza taże, że "terytorium NATO nie jest jeszcze bezpośrednio zagrożone, nawet jeśli nasi partnerzy na Wschodzie odczuwają stale rosnącą presję".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|