Ukraina szykuje się do bitwy, która może rozstrzygnąć o losach wojny obronnej z Rosją. Najeźdźcy ściągają siły, by otoczyć obrońców w Zagłębiu Donieckim, zamykając kleszcze z dwóch stron – od strony Iziumu i Wołnowachy. Niewykluczona jest też próba opanowania Charkowa. Władze spodziewają się, że atak nastąpi w ciągu najbliższych dni. Mieszkańcy kontrolowanych przez Ukrainę części obwodów: charkowskiego, donieckiego i ługańskiego są namawiani do ewakuacji. Może to wywołać kolejną, choć mniejszą niż poprzednia, falę uchodźców, z których część może przyjechać do Polski.
powiedział wczoraj Serhij Hajdaj, szef administracji w obwodzie ługańskim. Hajdaj dodał, że z największych miast obwodu – Lisiczańska i Siewierodoniecka – wyjechała większa część ludności, ale wciąż pozostaje w nich po 20–30 tys. mieszkańców. Lokalne władze namawiają ich do wyjazdu. zaapelowała wicepremier Iryna Wereszczuk. Ukrzaliznycia codziennie podstawia specjalne, bezpłatne pociągi ewakuacyjne. Mer Charkowa Ihor Terechow dodał, że drugie co do wielkości miasto kraju jest gotowe do obrony, i poprosił mieszkańców o niepanikowanie.
CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>