Dziennik Gazeta Prawana logo

Obejrzałem stand-up w wojennym Kijowie [REPORTAŻ]

13 maja 2022, 07:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bono na stacji kijowskiego metra
<p>Bono na stacji kijowskiego metra</p>/PAP Archiwalny
Syreny ostrzegające przed atakiem rakietowym wyją w ukraińskich miastach po kilka razy dziennie. 8 maja w stolicy uruchamiano je siedmiokrotnie, ale tu już prawie nikt się nimi nie przejmuje.

Obejrzałem stand-up w wojennym Kijowie. Nie mogłem na niego nie pójść. Sama myśl, że ktoś może organizować występy kabaretowe w kraju ogarniętym krwawą i brutalną wojną, wydawała się surrealistyczna. W pogodną, wiosenną sobotę w jednym ze stołecznych klubów był komplet publiczności. Dwugodzinnego występu nie przerwał alarm ostrzegający przed zagrożeniem rakietowym (a klub znajdował się w piwnicy, czyli w stosunkowo bezpiecznym miejscu). Formuła wieczoru, w którym po solowych występach każdego z czworga artystów nastąpiła ich improwizowana rozmowa, sprzyjała poruszaniu tematów, którymi żyją dziś Ukraińcy. Stand-up zamienił się w interesujący przegląd obyczajowości ostrzeliwanej stolicy.

Po czasach radzieckich Ukraińcom pozostało mnóstwo więzów z Rosjanami. Towarzyskich, rodzinnych, przyjacielskich. W sondażu z 2011 r., czyli z czasów, gdy rosyjska agresja nie wpływała jeszcze na szczerość odpowiedzi, 28 proc. Ukraińców deklarowało, że ma w Rosji bliskich, a 21 proc. dalekich krewnych. 15 proc. mówiło o przyjaciołach i tyle samo o znajomych (odsetki się nie sumują, bo można było podać kilka odpowiedzi). Po 2014 r., a zwłaszcza po 24 lutego 2022 r., te relacje zaczęły się psuć. To wspólne doświadczenie ogromnej części Ukraińców, także moich rozmówców. Wielu deklaruje, że nawet ich bliska rodzina woli wierzyć rosyjskiej telewizji niż własnym krewnym z Ukrainy. Ludzie masowo zrywają kontakty. Niektórzy próbują przekonywać, inni się spierają. Jedni podchodzą do sprawy ze stoickim spokojem, inni przeżywają osobiste dramaty. Zerwanie rosyjsko-ukraińskich więzów społecznych to jeden z wielu przejawów emancypacji narodowej, a im bardziej Władimir Putin stara się promować tezę o trójjedności narodów wschodniosłowiańskich, tym silniej ta emancypacja postępuje.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj