Jeśli chodzi o żelazną kurtynę, zgadzam się z Władimirem Władimirowiczem [mowa o szefie białoruskiej dyplomacji - red.], że ona już w zasadzie się pojawia. Ten proces został rozpoczęty - powiedział Ławrow, informuje RMF FM. Jak stwierdził, wszystko zepsuło się w 2014, czyli po aneksji Krymu i utworzeniu separatystycznych republik.

Reklama

"Nie ma nic dziwnego w tym, że teraz tych relacji nie ma"

Według niego od 2014 r. stosunki między Rosją a UE de facto nie istnieją. Wtedy Moskwa nielegalnie zaanektowała Krym i prowadziła działania destabilizujące we wschodniej Ukrainie.

Unia zniszczyła wszystkie mechanizmy, które tworzyły się między nami a UE przez dziesięciolecia. Mam na myśli szczyty, które odbywały się dwa razy w roku, spotkania rządu rosyjskiego i KE Wszystko to zostało zburzone z dnia na dzień. Nie ma nic dziwnego w tym, że teraz tych relacji nie ma. Powiem tylko, że od teraz nie będziemy ufać ani Amerykanom, ani UE. Zrobimy wszystko, co konieczne, aby nie musieć polegać na nich w krytycznie ważnych branżach - zauważył szef rosyjskiej dyplomacji

Reklama