Dziennik Gazeta Prawana logo

Państwo i rodzina królewska zarabiały na domach publicznych w Holenderskich Indiach Wschodnich

13 sierpnia 2022, 14:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wilhelmina, królowa Niderlandów w latach 1890 - 1948
<p>Wilhelmina, królowa Niderlandów w latach 1890 - 1948</p>/shutterstock
Rodzina królewska oraz holenderskie państwo czerpały zyski z niewolniczych domów publicznych utworzonych podczas japońskiej okupacji Holenderskich Indii Wschodnich w latach 1942-45 - informuje w sobotę platforma dziennikarstwa śledczego „Follow The Money” (FTM).

W latach 1932-1945 Japonia wprowadziła system niewolniczych domów publicznych na okupowanych terytoriach w Chinach, Azji Południowo-Wschodniej i na Pacyfiku. Szacuje się, że około pół miliona młodych kobiet zostało zabranych z obozów internowania, porwanych lub zwabionych pod fałszywym pretekstem i zatrudnionych jako „kobiety do towarzystwa”.

Dotyczyło to także okupowanych przez Japonię w latach 1942-45 Holenderskich Indii Wschodnich, czyli kolonii założonej przez Holenderską Kompanię Wschodnioindyjską, która pozostawała pod bezpośrednim zwierzchnictwem Królestwa Holenderskiego od 1799 r. aż do uzyskania niepodległości przez Indonezję w 1949 r. Jak przypomina FTM około 70 tys. kobiet zostało tam przymusowo zatrudnionych w domach publicznych.

Japonia wykorzystała środki uzyskane z prowadzenia domów publicznych do finansowania wojny. Jak informuje FTM, pieniądze były deponowane codziennie w dwóch bankach w Holenderskich Indiach Wschodnich: Bank of Taiwan i Yokohama Specie Bank.

Po klęsce Japonii depozyty przejęło Nederlandsche Handel-Maatschappij (NHM), podmiot, którego właścicielami były holenderskie państwo oraz dwór królewski. Miał to ustalić holenderski wywiad wojskowy (NEFIS) po kapitulacji Tokio. Z szacunków FTM wynika, że NHM przejął środki o wartości co najmniej 25,76 mln guldenów, czyli około 156,5 mln euro.

– czytamy w artykule. Głównym udziałowcem NHM, oprócz holenderskiego państwa, był dwór królewski. Na pytanie dziennikarzy, czy rodzina królewska miała świadomość skąd pochodziły pieniądze, służby prasowe króla Wilhelma Aleksandra odpowiedziały, że nie są w stanie tego zweryfikować.

Z Amsterdamu Andrzej Pawluszek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj