pisze "FAZ".
Ci, którzy zostali, dodaje "FAZ". Szpiedzy zbierają
"... i wtedy jest już za późno"
Rosyjscy szpiedzy schlebiają politykom, wręczają im prezenty. Kiedy ci stają się podejrzliwi, często jest już za późno. Dlatego niemiecki Urząd Ochrony Konstytucji ostrzega parlamentarzystów Bundestagu przed metodami stosowanymi przez obce służby specjalne, starając się uwrażliwić na zagrożenie nie tylko osoby z kręgów polityki, ale też biznesu i administracji.
- pisze "FAZ". Przypomina, że w listopadzie 2021 r. Urząd Ochrony Konstytucji napisał do wszystkich parlamentarzystów, informując ich o metodach stosowanych przez obce służby specjalne. Po wybuchu wojny na Ukrainie organ ten zalecił dodatkowo
O ile często przestrzega się przed rosyjskimi cyberatakami, mniej mówi się o szpiegostwie . – podkreśla najnowszy raport Urzędu Ochrony Konstytucji, cytowany przez "FAZ".
Agenci potrafią być bardzo kreatywni przy próbie nawiązywania takich – często wykorzystują w tym celu internet (informacje z kont w mediach społecznościowych mogą wiele powiedzieć o zainteresowaniach, statusie finansowym czy stanie cywilnym osoby poddawanej inwigilacji). – pisze "FAZ". Potem następuje pozornie przypadkowe spotkanie z ofiarą, które w rzeczywistości jest starannie zaplanowane. Po zagadnięciu następuje rozmowa, wymiana kontaktów, kolejne spotkania.
"12345"...
– wyjaśnia "FAZ". Przypomina, że podczas nasilonych ataków rosyjskiej grupy hakerskiej Ghostwriter przed wyborami parlamentarnymi w 2021 roku niebezpieczne załączniki mailowe otwierali także politycy, co dało hakerom dostęp do wielu wrażliwych danych. – dodaje "FAZ".
- pisze "FAZ". Nawet gdy polityk zorientuje się, że padł ofiarą szpiega, wyplątanie się ze współpracy może być trudne. Współpraca z obcymi służbami jest karalna.
W zeszłym roku skazany został mężczyzna zatrudniony w firmie kontrolującej elektroniczne urządzenia w Bundestagu. Przekazał on pracownikowi rosyjskiej ambasady, który w rzeczywistości był agentem GRU, obrys fundamentów budynków parlamentu. Dane te mogły posłużyć do ustalenia położenia i numerów pomieszczeń biurowych. W kwietniu zapadł też wyrok przeciwko współpracownikowi naukowemu uniwersytetu w Augsburgu, który współpracował z rosyjskimi służbami – przypomina "FAZ".