- powiedział Bondariew. Jego wypowiedź przekazał również niezależny rosyjski portal Meduza.
Jak przyznał były dyplomata, do końca nie wierzył, że Kreml będzie w stanie zaatakować Ukrainę. - zaznaczył.
W ocenie Bondariewa rosyjscy dyplomaci dzielą się obecnie na dwa obozy - "ludzi rozumnych", zdających sobie sprawę z powagi sytuacji i oportunistów "mocno identyfikujących się z interesem państwa".
Moralni bankruci
- ocenił Bondariew.
Rozmówca Deutsche Welle podzielił się swoim doświadczeniem służby w placówce zagranicznej, przyznając, że analizy opracowywane przez misje za granicą są pisane w taki sposób, by "nie drażnić centrali w Moskwie".
- powiedział Bondariew.
W jego opinii państwa i instytucje Zachodu powinny udzielić Kijowowi wszelkiego możliwego wsparcia w wojnie z Kremlem. - podkreślił były pracownik MSZ.
- napisał wówczas w oświadczeniu adresowanym do korpusu dyplomatycznego w Genewie.
Bondariew pracował w rosyjskim resorcie spraw zagranicznych od 2002 roku.