Przyznał też, że zamiast odpierać napaść Rosji, wolałby teraz wraz z synem łowić ryby w Dnieprze. - zauważa "FT".
Antyteza Putina
Jak dodaje, Zełenski jest lustrzanym odbiciem granego przez niego wcześniej w serialu satyrycznym zwykłego człowieka, który stał się prezydentem. - pisze brytyjska gazeta.
Zełenski niczym Churchill?
Zwraca uwagę, że podobnie jak premier Winston Churchill, który przez radio mobilizował Brytyjczyków w czasie niemieckich bombardowań, tak Zełenski wykorzystuje media społecznościowe do nieustannej kampanii na rzecz zachodniego wsparcia militarnego i finansowego, przekształcając trudną sytuację swojego narodu w moralny środek nacisku na przywódców w Europie i USA. Przekonał Europejczyków, by ponieśli ogromne koszty przeciwstawienia się Putinowi i zaoferowali Kijowowi drogę do członkostwa w UE.
"Stał się uosobieniem odwagi narodu ukraińskiego"
- pisze "FT" w uzasadnieniu swojego wyboru. - mówi Zełenski o przywódcach Rosji, nawiązując do tego, że w okresie poprzedzającym inwazję wielokrotnie próbował zadzwonić do Putina i powiedzieć mu, że będzie to "wielki błąd, wielka tragedia", ale rosyjski przywódca nie odbierał jego telefonów.
Podkreśla, że Ukraina musi wyzwolić wszystkie swoje terytoria spod rosyjskiej okupacji, w przeciwnym razie wojna po prostu zostanie wznowiona w późniejszym terminie. Odrzuca zatem pojawiające się ostatnio nowe głosy wzywające do negocjacji z Rosją. - mówi Zełenski.
Z Londynu Bartłomiej Niedziński
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.