- powiedział Zełenski.
Groźby nuklearne Putina
Zapytany po raz kolejny o możliwość użycia broni jądrowej przez Putina, odparł, że ten nie odważy się jej użyć, ponieważ "kocha życie i boi się śmierci".
- powiedział ukraiński przywódca i dodał, że pozostanie na stanowisku prezydenta "do zwycięstwa".
Plany Zełenskiego na przyszłość
Zapytany o plany na przyszłość w polityce, powiedział: .
- dodał Zełenski.
"Mieszane sygnały" z Waszyngtonu
Przyznał też, że z Waszyngtonu dochodzą go mieszane sygnały na temat klimatu wokół pomocy Kijowowi.
- oznajmił Zełenski w rozmowie przeprowadzonej w październiku w jednej z kijowskich stacji metra.
Prezydent Ukrainy dodał, że uważnie śledzi doniesienia z USA i jest zaniepokojony, bo "słyszymy zewsząd różne sygnały: że jeśli zmieni się klimat w polityce, w Kongresie, może mieć duży wpływ na wsparcie dla Ukrainy".
Jak stwierdził Zełenski, z tego powodu kluczowe jest, by amerykańskie społeczeństwo rozumiało, że Ukraińcy walczą o demokrację i wolność w całym świecie, "żeby wiedzieli, że walczymy też za nich".
W trakcie wywiadu zawyła syrena alarmowa ostrzegająca przed atakiem powietrznym; kiedy Letterman zapytał Zełenskiego, co powinni teraz zrobić, prezydent odparł, że nic.
Postawa rosyjskiego społeczeństwa
Pytany o postawę rosyjskiego społeczeństwa wobec wojny ukraiński prezydent skrytykował Rosjan za "tchórzostwo". Ocenił, że duży procent Rosjan wierzy Władimirowi Putinowi, zaś reszta "rozumie, jaka jest rzeczywistość, ale się boi". - powiedział.
W późniejszej rozmowie przeprowadzonej przez internet, Zełenski stwierdził też, że nie sądzi, by rosyjski prezydent odważył się użyć broni jądrowej. - powiedział.
Zdecydowany błąd Putina
Ocenił też, że błędem Putina było niedocenienie ukraińskiego społeczeństwa.
ć - powiedział. Powołał się też na sondaż, w którym zdecydowana większość Ukraińców miała powiedzieć, że woli żyć bez prądu, ale wolna od Rosji.
Rola humoru podczas wojny
Pytany o rolę humoru podczas wojny w kontekście jego dawnej kariery telewizyjnego komika, Zełenski stwierdził, że humor pomaga mu nie stracić rozumu. Opowiedział też Lettermanowi dowcip o dwóch odeskich Żydach rozmawiających o wojnie.
- mówił Zełenski. "No i jak tam?" - pyta pierwszy. - zakończył.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński