Dziennik Gazeta Prawana logo

USA oskarża najemników z rosyjskiej Grupy Wagnera o destabilizację Afryki. Moskwa odpowiada

11 stycznia 2023, 14:17
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Rosyjscy najemnicy
<p>Rosyjscy najemnicy</p>/Shutterstock
Stany Zjednoczone oskarżyły wspieranych przez Kreml rosyjskich najemników wojskowych o ingerowanie w wewnętrzne sprawy krajów afrykańskich i "zwiększenie prawdopodobieństwa wzrostu brutalnego ekstremizmu" w regionie Sahelu; Rosja odrzuca te zarzuty - poinformował w środę portal stacji Al-Dżazira.

Zastępca stałego przedstawiciela USA przy ONZ Richard Mills na wtorkowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ oskarżył Grupę Wagnera o nieumiejętność przeciwdziałania zagrożeniu ze strony grup zbrojnych, okradanie krajów z ich zasobów, dopuszczanie się naruszeń praw człowieka oraz zagrażanie bezpieczeństwu sił pokojowych i personelu ONZ w krajach Afryki Zachodniej i Sahelu.

"Są oni częścią problemu, a nie rozwiązania"

Francuski dyplomata Isis Jaraud-Darnault powtórzył słowa Millsa, mówiąc, że działania rosyjskich najemników Wagnera okazały się "całkowicie nieskuteczne w walce z terroryzmem". - powiedział zastępca ambasadora Wielkiej Brytanii przy ONZ James Kariuki, mówiąc o pogorszeniu bezpieczeństwa w Mali, Burkina Faso, Nigerii i w basenie jeziora.

Odpowiedź Rosji

Zastępca ambasadora Rosji przy ONZ Anna Jewstigniejewa odrzuciła próby "oczerniania rosyjskiej pomocy dla Mali", gdzie Moskwa zawarła dwustronne porozumienie o pomocy dla rządu tymczasowego; dodała również, że Rosja pomaga "innym krajom Afryki". - powiedziała Jestigniejewa, dodając, że zarzuty te dyskredytują afrykańskich przywódców próbujących rozwiązywać własne problemy i decydować, z kim chcą współpracować.

Grupa Wagnera to prywatna armia, kierowana i finansowana przez biznesmena Jewgienija Prigożyna, blisko związanego z Władimirem Putinem. Poza tym, że angażuje się w krajach Afryki, w ostatnich tygodniach werbuje najemników wśród kryminalistów w rosyjskich zakładach karnych.

Giovanie Biha, zastępczyni Specjalnego Przedstawiciela Sekretarza Generalnego w Biurze Narodów Zjednoczonych ds. Afryki Zachodniej i Sahelu powiedziała, że "ponownie wzrósł poziom niebezpieczeństwa w dużej części regionu", z powodu działań grup zbrojnych, "brutalnych ekstremistów" i grup przestępczych. Dodała, że w całym Sahelu zamknięto prawie 7 tys. ośrodków zdrowia i ponad 10 tys. szkół, co pozbawiło miliony dzieci dostępu do edukacji i opieki zdrowotnej. Dodała też, że w omawianym regionie grupy zbrojne walczą o dominację i kontrolę nad zasobami, a centralny Sahel stoi w obliczu "bezprecedensowego poziomu zagrożeń i wyzwań humanitarnych, niestabilności społeczno-politycznej, dodatkowo spotęgowanej przez wpływ zmian klimatycznych, a także braku bezpieczeństwa żywnościowego, który został zaostrzony przez konflikt na Ukrainie".

Według najnowszego raportu sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa ponad 18,6 mln osób w regionie doświadcza "poważnego braku bezpieczeństwa żywnościowego" - co oznacza wzrost o 5,6 mln od końca czerwca 2022 roku. Najbardziej dotknięte tym zagrożeniem są Burkina Faso, Niger i Nigeria.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj