Dziennik Gazeta Prawana logo

Polowanie na prezydenta. Republikanie zasypują administrację Bidena śledztwami

19 stycznia 2023, 07:02
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Afganistan, pandemia, Hunter Biden, kryzys migracyjny na granicy z Meksykiem – po przejęciu Izby Reprezentantów republikanie zasypują administrację Bidena śledztwami parlamentarnymi

Po wewnątrzpartyjnych podziałach i turbulencjach przy wyborze Kevina McCarthy’ego na nowego szefa Izby Reprezentantów republikanie pełną parą zabierają się do tego, co obiecywali w kampanii wyborczej – parlamentarnych śledztw dotyczących działań administracji Joego Bidena. Zdobywając w listopadowych wyborach przewagę w izbie niższej parlamentu, mają ku temu szerokie możliwości prawne, m.in. dzięki uzyskaniu kontroli nad kluczowymi komisjami, a także prawu wzywania do zeznań pod rygorem odpowiedzialności karnej.

Politycy z prawej strony sceny przedstawiają swoje działania jako konstytucyjny obowiązek kontroli egzekutywy przez władzę ustawodawczą.  przekazał w oświadczeniu James Comer, republikański szef komisji nadzoru Izby Reprezentantów. Demokraci bronią się, wskazując na polityczny koniunkturalizm rywali.  - mówił rzecznik Białego Domu Ian Sims.

Biden w centrum działań

W centrum działań republikanów są sam Joe Biden i jego rodzina. Głośne śledztwo w sprawie jego syna Huntera rozpoczęła już komisja nadzoru i reform Izby Reprezentantów. Zdaniem wielu polityków z prawej strony na znalezionym w 2020 r. laptopie należącym do prezydenckiego syna znajdują się dowody na korupcję. Zdania tego nie podziela resort sprawiedliwości, który od 2018 r. prowadzi własne dochodzenie w tej sprawie, ale do tej pory nie zdecydował się postawić prowadzącemu w przeszłości burzliwe życie Hunterowi Bidenowi żadnych zarzutów. On sam zapewnia o swojej niewinności, a prezydent deklaruje, że nigdy nie rozmawiał z synem o interesach. Republikanie działają ze sporym rozmachem. Zwrócili się o dokumenty do Departamentu Skarbu oraz byłych pracowników Twittera, których oskarżają o tuszowanie sprawy.

Równolegle w Izbie Reprezentantów ustanowiono podkomisję, która ma prowadzić "śledztwo w sprawie śledczych" oraz badać domniemane "używanie rządu federalnego jako broni politycznej”. W swoich działaniach ma się skupiać ona skupiać głównie na działaniach Departamentu Sprawiedliwości wobec byłego prezydenta Donalda Trumpa oraz komisji Izby Reprezentantów, która zajmowała się szturmem jego zwolenników na Kapitol dwa lata temu. Prócz tego republikanie zamierzają prowadzić dochodzenia dotyczące relacji z Chinami, odpowiedzi rządu USA na pandemię COVID-19 i kryzys migracyjny na granicy z Meksykiem. Mimo zapowiedzi niektórych konserwatystów nie podjęto za to do tej pory poważniejszych kroków, by rozpocząć śledztwo w sprawie dotychczasowych pakietów wsparcia dla Ukrainy.

Wszystkie powyższe tematy mogą jednak zejść na drugi plan przy śledztwie dotyczącym chaotycznego wyjścia Amerykanów z Afganistanu w 2021 r. Rozpoczęła je już komisja spraw zagranicznych Izby Reprezentantów, zwracając się o dokumenty m.in. do Departamentu Stanu oraz Pentagonu. Pierwszemu z tych resortów na przekazanie dokumentacji dano czas do 26 stycznia. – zapowiedział szef komisji Michael McCaul. Republikańscy spindoktorzy dostrzegają duży potencjał polityczny w badaniu procesu decyzyjnego, który doprowadził do wycofania wojsk USA spod Hindukuszu. Po przejęciu kontroli nad Kabulem przez talibów i zamachu bombowym na lotnisku w tym mieście z 26 sierpnia 2021 r., w których zginęło 170 afgańskich cywilów i 13 amerykańskich wojskowych, sondaże Bidena runęły.

Zgodnie z danymi portalu RealClearPolitics w miesiącach poprzedzających wyjście z Afganistanu gospodarz Białego Domu mógł liczyć na poparcie na poziomie 50–55 proc. W sierpniu 2021 r. spadło ono do ok. 45 proc. i właściwie nie odbiło się do dziś. O odwrócenie trendu będzie wyjątkowo trudno. Nad Białym Domem zbiera się coraz więcej czarnych chmur w związku ze znalezieniem w think tanku Penn Biden Center w Waszyngtonie, a następnie w domu prezydenta w Wilmington w stanie Delaware niejawnych dokumentów. Pierwsze odkryto 2 listopada 2022 r., o czym Biały Dom szybko poinformował odpowiednie służby, ale już opinię publiczną dopiero 9 stycznia. Sprawą zajmuje się wyznaczony przez resort sprawiedliwości specjalny prokurator Robert Hur. Na razie nie wiemy dokładnie, o jakich dokumentach mowa. Nie wiemy także, czy dojdzie do kolejnych przeszukań w posiadłości Bidena. Z pewnością jednak republikanie o tych problemach prezydenta nie dadzą zapomnieć, co wraz z szeregiem rozpoczynających się śledztw zwiastuje dla Bidena trudny początek roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj