To nie prawda (że Putin użyje broni jądrowej - red.). Krym zostanie nam zwrócony. Powiem więcej: Wszystko zaczęło się na Krymie w 2014 roku i wszystko się tam skończy - powiedział Budanow, odpowiadając na pytanie dziennikarza "Washington Post", czy Rosja może unicestwić Ukrainę, jeśli jej armia wkroczy na tymczasowo okupowany Krym.
"Rosja to kraj, od którego można oczekiwać wiele"
Rosja to kraj, od którego można oczekiwać wiele, ale nie jawnych idiotyzmów. To się nie stanie. Przeprowadzenie uderzenia jądrowego spowoduje nie tylko militarną porażkę Rosji, ale jej upadek. I oni doskonale o tym wiedzą - dodał szef ukraińskiego wywiadu wojskowego.
Budanow dodał też, że należy zrobić wszystko, by "przed latem Krym wrócił do domu".
"Washington Post" przypomniał, że były dowódca wojsk amerykańskich w Europie, generał Mark Hertling wyraził przekonanie, że Ukraina jest w stanie wygrać wojnę i odzyskać wszystkie terytoria tymczasowo okupowane przez Rosję, także Krym.
Warszawiak z wyboru. Do stolicy przyjechał z Pomorza. Studiował polonistykę na Uniwersytecie Warszawskim. W „Dzienniku” od października 2022 roku, wcześniej pracował w Polskiej Agencji Prasowej. Interesuje się polityką i sportem. Lubi chodzić na demonstrację i uliczne protesty. Rzadziej, niestety, można go spotkać w teatrze. Wolne chwile spędza słuchając rapu. Najczęściej napisanego cyrylicą. Prywatnie fan Chelsea Londyn. Ta miłość w tym roku osiągnęła pełnoletność.
