Dziennik Gazeta Prawana logo

Dramatyczny protest Ukraińca w rosyjskim więzieniu. "Stracił czucie w części dłoni"

16 czerwca 2023, 14:10
[aktualizacja 16 czerwca 2023, 14:10]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Flaga Rosji
Flaga Rosji/Shutterstock
"Ukraiński więzień polityczny Wołodymyr Jakymenko, odbywający wyrok 15,5 roku pozbawienia wolności w kolonii karnej w Rosji, podciął sobie żyły w geście protestu przeciwko konieczności szycia mundurów dla żołnierzy wroga; mężczyzna przeżył, chociaż odmówiono mu pomocy medycznej" - powiadomił w piątek rzecznik praw człowieka Ukrainy Dmytro Łubinec.

Jakymenkę skazano na podstawie sfabrykowanych dowodów, rzeczywistą przyczyną jego aresztowania były proukraińskie poglądy. Nasz rodak przebywa w więzieniu w Pugaczowie w obwodzie samarskim, w europejskiej części Rosji - oznajmił Łubinec w komunikacie na Telegramie.

12 rubli miesięcznie za szycie mundurów rosyjskich żołnierzy

Jak dodał, powołując się na informacje przekazane przez żonę Jakymenki Alonę, osadzony Ukrainiec jest zmuszany do szycia mundurów na potrzeby rosyjskich żołnierzy i otrzymuje za to wynagrodzenie w wysokości zaledwie 12 rubli (około 60 groszy) miesięcznie. Więzień już kilkakrotnie odmawiał, za co był - w ramach kary - wysyłany na wartę. Zabraniano mu także kontaktowania się z adwokatem.

"Stracił czucie w trzech palcach i części dłoni"

Mężczyzna wreszcie nie wytrzymał i podciął sobie żyły. Władze kolonii karnej nie tylko odmówiły mu specjalistycznej pomocy medycznej, ale także m.in. leków przeciwgorączkowych. Więźniowi zabandażowano rękę, po czym ponownie skierowano go do celi. Jakymenko miał możliwość zdezynfekowania rany tylko dzięki pomocy innych osadzonych. Obywatel Ukrainy stracił czucie w trzech palcach i części dłoni - relacjonowała żona Jakymenki, cytowana przez Łubinca.

"Pragnę zwrócić uwagę społeczności międzynarodowej (na fakt), że nieludzkie traktowanie obywateli Ukrainy nielegalnie przetrzymywanych przez Rosję ma charakter systemowy. (...) Na początku lutego w rosyjskich więzieniach zmarło dwóch więźniów politycznych z (okupowanego) Krymu - Dżemil Gafarow i Kostiantyn Szyring. Obaj mieli problemy zdrowotne i obu nie udzielono pomocy" - przypomniał rzecznik praw człowieka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj