Jeśli podobny wyrok zapadnie w pozostałych sprawach wytoczonych tytoniowym gigantom, ich majątek może się skurczyć aż o . A to w sytuacji kryzysu może być dla nich zabójcze.
Ustalenie wyroku w sprawie pozwu zajęło sześciu sędziom z Fort Lauderdale 2 dni. Kobieta żądała 130 milionów dolarów za śmierć męża. Stuart Hess zmarł w 1997 roku w wieku 55 lat. Mężczyzna palił przez 40 lat, dochodząc nawet do trzech paczek dziennie. Adwokaci zatrudnieni przez Hess twierdzili, że jej mąż nie mógł rzucić palenia. Obrońcy koncernu starali się udowodnić, że było wręcz przeciwnie.
Sąd uznał, że właściwą sumą odszkodowania jest . Z taką decyzją i tak Philip Morris nie ma zamiaru się pogodzić. Adwokaci koncernu zapowiadają .
Przemysł tytoniowy nie chce odpuścić tej sprawy, bo jest ona precedensowa na Florydzie i mogłaby posłużyć jako podstawa do orzeczeń w pozostałych .
Batalia palaczy z Florydy z koncernami tytoniowymi ciągnie się już prawie 15 lat. papierosów za uzależnienie go od palenia. W 2000 roku sąd na Florydzie rozstrzygnął zbiorowy pozew i zasądził dla nich gigantyczne odszkodowanie w wysokości .
Jednak koncerny nie złożyły broni i złożyły od wyroku. Uwzględnił ją w 2006 roku Sąd Najwyższy. Choć uznał winę firm, które przez dekady ukrywały prawdę o skutkach palenia, to zdecydował, że . Ustalił też ostateczny termin ich składania - 11 stycznia 2008 roku.
Na dalszą walkę z koncernami zdecydowało się 8 tysięcy osób - palaczy lub ich żyjących krewnych. .
Koncerny walczą też z palaczami w innych stanach. Jeden z bardziej znanych wyroków - przyznanie prawie 80 milionów odszkodowania palaczowi z Oregonu - został już zaskarżony przez koncerny. Teraz trwa rozpatrywanie apelacji. .