Wizyta w Izraelu to najtrudniejszy etap pielgrzymki na Bliskim Wschodzie. Wielu Żydów ma mu za złe przywrócenie na łono Kościoła . Watykan zniechęcił ich także do siebie nieugiętą postawą w sprawie , któremu w Izraelu powszechnie zarzuca się obojętność wobec Zagłady.
Jednak już na początku wizyty w Izraelu Benedykt XVI dał jasno do zrozumienia, że przyjechał, by zabliźniać rany, a nie je rozdrapywać. "Będę miał możliwość " - mówił Benedykt XVI podczas powitania z premierem .
Odciął się także od , który "odradza się w różnych częściach świata". "Trzeba zrobić wszystko, aby zwalczać go wszędzie tam, gdzie podniesie głowę oraz promować szacunek i poważanie dla członków każdej społeczności, plemienia, języka i narodu na całym globie" - mówił już na lotnisku papież.
Jednakże w pierwszych słowach papieża nie zabrakło też , którą rządząca w Izraelu może przyjąć z mieszanymi uczuciami. "Apelują do wszystkich odpowiedzialnych, by nie szczędzili wysiłków w poszukiwaniu sprawiedliwego rozwiązania ciążących problemów, tak by w uznanych granicach" - powiedział papież.
Tymczasem idea dwóch niepodległych państw jest traktowana przez Netanjahu i szefa jego dyplomacji bardzo chłodno. Za kontynuowaniem procesu pokojowego w oparciu o to rozwiązanie mocno opowiada się zarówno . Słowa papieża izraelski rząd może więc odebrać jako kolejną próbę .
>>Benedykt XVI w prezencie dostanie ziemie Izraela?
Największym wyzwaniem dzisiejszego dnia pielgrzymki była papieska wizyta w poświęconym ofiarom Holocaustu instytucie gdzie papież wygłosił długo oczekiwanie przemówienie.
"Przybyłem tu, by zatrzymać się w milczeniu przed tym pomnikiem, wzniesionym w hołdzie pamięci milionów Żydów, zabitych w straszliwej tragedii Szoah" - powiedział Benedykt XVI. - podkreślił z naciskiem niemiecki następca Św. Piotra. Benedykt XVI złożył wieniec i zapalił znicz w głównej Sali Pamięci Instytutu. Wysłuchał też historii sześciu osób ocalonych z Szoah.
"(...) Niech wszyscy ludzie dobrej woli czuwają nad tym, by wykorzeniać z serca człowieka wszystko, co zdolne byłoby doprowadzić do podobnej tragedii" - zaapelował Benedykt XVI. Zapewnił następnie, że kościół katolicki "(...) staje po stronie tych, którzy są dziś ze względu na "..
Jeszcze przed rozpoczęciem pielgrzymki dowodził, że na przeszkodzie pojednania między katolikami a Żydami może stanąć .
Jego zdaniem, a potem do Wehrmachtu mogło ukształtować jego postawę. "To nie może nie mieć wpływu na jego poglądy, choć bezpośrednio po wojnie postanowił poświęcić się religii" - mówił Awner Szalew.
Dziś dokładnie o 18.00, gdy Benedykt XVI pojawił się w Jad wa Szem, na ulicach Jerozolimy miały rozbrzmieć . Protest przygotowywali aktywiści Stowarzyszenia "Z pokolenia na pokolenie".