Dziennik Gazeta Prawana logo

Operacja mózgu. Relacja minuta po minucie

26 maja 2009, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
W czasie kryzysu placówki służby zdrowia chwytają się wszelkich sposobów, by przyciągnąć dotacje, sponsorów i chorych. Na przykład pokazując w Internecie, jak dobrze operują mózg. Na żywo, w relacji minuta po minucie. Na Youtube. I na Twitterze. Im więcej pacjentów, tym więcej pieniędzy.

Pacjent jest cały czas przytomny, może nawet rozmawiać z lekarzami. A ci Kraniotomia to trudny i skomplikowany zabieg, który może m.in. ratować życie osób zagrożonych rakiem. Nic dziwnego, że szpitale się nią chwalą. Ale niektóre placówki medyczne próbują przekuć sukces swoich koronnych zabiegów w sukces marketingowy.

>>>Lekarz zoperował dziecku głowę wiertarką

Shii Renee Mullins w amerykańskim Szpitalu Metodystów w Memphis Jej twarzą była piękna modelka, która nie miała nic wspólnego z będącą już w średnim wieku panią Mullins. Jednak o operacji nie informowały plakaty, ale krótka zapowiedź filmowa na portalu Youtube. Reklamę obejrzało ponad 20 tys. ludzi. Ponad 2 tysiące odważyły się . A kilka osób nawet umówiło się na wizytę w szpitalu.

>>>Oto nowa twarz potrąconego przez metro

"Chcemy polepszyć naszą reputację i edukować społeczeństwo" - mówi Jill Fazakerly, dyrektor marketingowy placówki. Ale . Szpitale nie ograniczają się do filmowania operacji. Bezpośrednie relacje "minuta po minucie" z sali operacyjnej szpitala w Detroit pojawiły się ostatnio na portalu społeczościowym Twitter.

>>>Zagraj w świńską grypę na Facebooku

"Dr. Rogers mówi, że guz jest duży" - bloguje asystent z sali operacyjnej. Chwilę później . Relacjonowane na Twitterze operacje można było oczywiście śledzić na żywo na Youtube. Niekonwencjonalnymi metodami placówki służby zdrowia próbują przyciągnąć klientów, pozyskać sponsorów, zdobyć rozgłos i zatrudnić najlepszych lekarzy. Jak twierdzi Ed Bennet, dyrektor strategiczny Systemu Medycznego uniwersytetu w Maryland, - by pokazywać swoje osiągnięcia. Istnieją też , opisujące przebieg leczenia. Wszystko po to, by przetrwać kryzys.

>>>Straciła pracę, bo oglądała Facebooka

Ale entuzjazm szpitali na internetową reklamę na żywo może zgasnąć, kiedy na końcu relacji pojawi się komunikat:

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj