Prezydent USA Barack Obama powiedział podczas uroczystości upamiętniających 65. rocznicę lądowania aliantów w Normandii, że operacja ta pomogła ocalić świat przed złem i tyranią. Przemawiając do weteranów Obama oświadczył, że II wojna światowa była wyjątkowym momentem w historii, kiedy narody wspólnie walczyły przeciwko morderczej ideologii.
"Żyjemy w świecie rywalizujących ideologii i roszczeń dotyczących prawdy - przekonywał prezydent USA. - W takim świecie rzadko zdarza się starcie, które mówi coś uniwersalnego o ludzkości. II wojna światowa mówiła".
Przemawiając na amerykańskim cmentarzu wojskowym w Colleville, gdzie spoczywa 9 tys. żołnierzy,
Cmentarz w Colleville sąsiaduje z tzw. plażą Omaha, gdzie
r. Agencja Reutera zauważa, że wizyta amerykańskich prezydentów w Normandii w ważne rocznice stała się tradycją. W 1984 roku w 40. rocznicę lądowania pojechał tam Ronald Reagan, dziesięć lat później był tam Bill Clinton, a w 2002 i 2004 roku George W. Bush.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|