Matthew Robson, stażysta w banku inwestycyjnym Morgan Stanley, został poproszony przez swoich szefów o przygotowanie raportu o tym, . Po opublikowaniu jego diagnozy Chłopak zaszokował ekspertów londyńskiego City.
>>>Twitter: informacja w mgnieniu oka
Robson był brutalnie szczery. - napisał. Dla jego rówieśników przesyłanie za pomocą telefonu komórkowego do tego serwisu coraz to nowych informacji o tym, co robią, nie jest atrakcyjne. Powód - , a . Dużo popularniejszy jest Facebook, ze względu na rozbudowane "życie towarzyskie".
>>>Cyberprzestrzeń w służbie rewolucji
Według raportu Robsona Większości jego znajomych "nie chce się czytać wielu stron tekstu". Nastolatki A zamiast tradycyjnego radia wybierają internetowe kopalnie muzyki jak Last.fm, gdzie sami decydują o tym, czego za chwilę posłuchają. I to bez atakujących zewsząd, nachalnych reklam, których nienawidzą.
>>>Chiny wzmocniły Wielki Mur. W Internecie
Raport wywołał żywe zainteresowanie i sprzedaży tam swoich produktów medialnych. Do Morgan Stanley zaczęli dzwonić menedżerowie i prezesi, którzy ścigają się w walce o młodego klienta. "Przez cały dzień przychodziły e-maile - " - mówi Edward Hill-Wood, szef europejskiego zespołu ds. mediów Morgan Stanley. " Dlatego została opublikowana" - podsumowuje Hill-Wood.