Dziennik Gazeta Prawana logo

Tego dnia Rosjanie uderzą na Charków? Najpierw intensywny ostrzał, a potem...

5 stycznia 2024, 17:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Zrujnowany budynek w Charkowie
Zrujnowany budynek w Charkowie/ShutterStock
Ukraiński wywiad wojskowy komentuje doniesienia brytyjskiego dziennika "The Telegraph" o przygotowaniach Rosjan do nowej "ofensywy" w obwodzie charkowskim. Wywiad nie potwierdza tej informacji, zastrzega jednak, że Rosjanie rzeczywiście "przeprowadzają pewną akumulację sił".

Według doniesień "The Telegraph" rosyjski atak miałby się odbyć 15 stycznia po zmasowanym ostrzale.

Dziennik "The Telegraph" powołuje się na doniesienia władz w Charkowie o wzmożonym ostrzale wojsk rosyjskich. W czwartek okupanci przeprowadzili ataki rakietowe, artyleryjskie i moździerzowe na centrum regionu i 15 pobliskich miejscowości.  Celem były zarówno budynki cywilne, jak i pozycje wojskowe, co - jak donosi gazeta - przez źródła związane z ukraińską armią "jest postrzegane jako przygotowanie do ofensywy na dużą skalę".

Atak 15 stycznia?

"The Telegraph" powołuje się również na źródła wywiadu wojskowego. To właśnie źródło wspomina o spodziewanym terminie ataku.

Andrij Czerniak, przedstawiciel Głównego Zarządu Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy w komentarzu dla RBK-Ukraina nie potwierdza informacji źródeł "The Telegraph". "Główny zarząd wywiadu odnotowuje pewną akumulację sił i środków wroga na kierunku Kupiańska. Może to potencjalnie wskazywać na zamiar zamiaru okupantów zintensyfikowania działań ofensywnych w tym rejonie frontu. Jednocześnie nie możemy powiedzieć, że Rosjanie przygotowują tę ofensywę na 15 stycznia" - powiedział Czerniak w rozmowie z RBK-Ukraina.

Materiał "The Telegraph" skomentował też szef Charkowskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Ołeh Syniehubow. Podkreślił, że w obwodzie charkowskim nie zaobserwowano koncentracji wojsk rosyjskich. - Nasze wojsko podejmuje wszelkie niezbędne środki, aby być gotowym na wszelkie wydarzenia - powiedział. - Nie ma obiektywnych powodów, by twierdzić, że wróg przeprowadzi w najbliższym czasie operacje szturmowe, jednak ta sytuacja może się zmienić w każdej chwili - dodał. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/Media
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj