"Dzisiaj rezygnuję ze stanowiska premiera" - powiedział Garibaszwili na specjalnej konferencji prasowej. - Nie będę ukrywał, że rada polityczna partii Gruzińskie Marzenie dyskutowała o możliwości pozostania przeze mnie na stanowisku do lata, do rozpoczęcia kampanii wyborczej, ale zdecydowałem się podjąć tę decyzję teraz. Ważne jest, aby następny premier przedstawił swój zespół na czas i utworzył nowy rząd. Życzę sukcesów nowemu premierowi - dodał ustępujący premier.

Reklama

Polityk uzasadnił też swoją decyzję "wewnętrzną demokracją" panującą w partii rządzącej, "której najbardziej oczywistym przejawem jest zasada rotacji".

"Przetasowania personalne"

Garibaszwili pełnił już funkcję szefa gruzińskiego rządu w latach 2013-2015, wcześniej przez ponad dwa lata był ministrem spraw wewnętrznych w rządzie premiera Bidziny Iwaniszwilego. Stanowisko szefa rządu ma objąć Irakli Kobachidze, obecny lider rządzącej partii, były marszałek gruzińskiego parlamentu. Garibaszwili ma natomiast zostać przewodniczącym rządzącej partii.

Radio Swoboda przypomina, że gruzińskie media zaczęły mówić o nadchodzących przetasowaniach personalnych w ekipie rządzącej od końca ubiegłego roku, kiedy to ogłoszono oficjalny powrót Bidziny Iwaniszwilego do polityki. Objął on stanowisko honorowego przewodniczącego Gruzińskiego Marzenia i zapowiedział, że pomoże członkom partii "walczyć z pokusami".

Według zapowiedzi, kolejne wybory parlamentarne w Gruzji mają się odbyć 26 października br.