Śmiertelny wypadek w Tyrolu, na zachodzie Austrii. Polski narciarz runął z wysokości niemal 30 metrów.
Zdarzenie miało miejsce w środę. Polak jeździł na nartach w ośrodku Silvretta Arena w Ischgl.
Mężczyzna jechał czarnym szlakiem
Jak podała APA, mężczyzna zjeżdżał na nartach wzdłuż czarnego szlaku w kierunku schroniska Paznauner Thaja. Na końcu stromego stoku przekroczył krawędź trasy i spadł z wysokości 28 metrów. Brytyjczyk, który zauważył zdarzenie, wezwał ratowników, którzy jednak nie mogli już pomóc polskiemu turyście.
Policja ustala przyczyny tragedii
Policja poinformowała, że trwa ustalanie dokładnych okoliczności wypadku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|