Dziennik Gazeta Prawana logo

Nurkowie odkryli na dnie Bałtyku wrak z szampanem. Gdy wrócili część butelek zniknęła

29 sierpnia 2024, 21:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bałtyk
Nurkowie odkryli na dnie Bałtyku wrak z szampanem. Gdy wrócili część butelek zniknęła/ShutterStock
Nurkowie z grupy "Baltictech" z Trójmiasta w połowie lipca odkryli na dnie Bałtyku 16-metrowy żaglowiec z drewna, wypełniony setką butelek szampana, wina i wody mineralnej. Teraz, gdy ekipa powróciła do wraku okazało się, że część butelek zniknęła. Co mogło się stać?

Informację o tym, że część butelek z XIX-wiecznego żaglowca zniknęła podał Tomasz Stachura, nurek oraz szef ekspedycji, która w lipcu dokonała odkrycia na dnie Bałtyku. Stwierdził, że najprawdopodobniej został on "odwiedzony" przez innych nurków. 

Wrak odnaleziony na dnie Bałtyku. Gdzie podział się szampan?

W ubiegłym tygodniu, w porozumieniu z władzami Szwecji, ponownie odwiedziliśmy wrak, m.in. w celu zrobienia super dokładnego modelu fotogrametrycznego 3D. Nasz kolejny wypad na wrak z szampanami, był krótki, ale treściwy - napisał w mediach społecznościowych Tomasz Stachura. 

Poinformował także, że nurkowie dokonali szczegółowej inwentaryzacji a Bartłomiej Pitala wykonywał fotogrametrię (zdjęcia, z których powstał model 3D zatopionego żaglowca). Wiele rzeczy jest rozrzuconych, a parę butelek szampana "zniknęło" - dodał. 

Co jeszcze odnalazła ekipa nurków z Polski?

Zatopiony żaglowiec został odnaleziony w połowie lipca. Nurkowie z grupy "Baltictech" z Trójmiasta poinformowali wówczas, że odkryli 16-metrowy żaglowiec z drewna, wypełniony setką butelek szampana, wina i wody mineralnej. Znajduje się on niedaleko wyspy Olandia na głębokości 58 metrów. Z zachowanych znakach Selters na butelkach z niemiecką wodą mineralną znajdujących się na pokładzie można określić przybliżoną datę zatonięcia żaglowca. Była ona produkowana w latach 1850-1880. 

Gdy o odkryciu zrobiło się głośno, administracja rządowa objęła statek ochroną prawną. Oznacza to, że zabronione jest nurkowanie w pobliżu wraku i jego plądrowanie. Urzędnicy ze Szwecji twierdzą, że na żaglowiec w 2016 roku trafiła podczas pomiarów Szwedzka Administracja Morska. Nie posiadano jednak informacji o tym, co się na nim znajduje. 

Ekipa polskich nurków ma na koncie m.in. odnalezienie na dnie Bałtyku wraku zatopionego w kwietniu 1945 r. parowca "Karlsruhe". Od lat prowadzą także ekspedycję "Santi Odnaleźć Orła". Jej celem jest odnalezienie wraku ORP Orzeł, który zaginął wraz z załogą podczas patrolu na Morzu Północnym na przełomie maja i czerwca 1940 roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj