Rosyjskie MSZ zauważyło, że że najwyższy organ ustawodawczy Polski, podejmując delikatny temat dotykający uczuć nie tylko Polaków, ale także Rosjan, Ukraińców i Białorusinów, wnosi do niego tendencyjność i upolitycznienie".
Rosyjski resort spraw zagranicznych podkreślił, że "niejednoznacznych stronic stosunków między naszymi państwami zostało w pełni przedstawione w toku niedawnej wizyty szefa rządu Rosji Władimira Putina w Polsce, w tym w jego artykule, opublikowanym 31 sierpnia w <Gazecie Wyborczej>".
w tym w kwestii trudnych problemów historycznych" - oznajmiło MSZ Rosji.
Rosyjskie MSZ wyraziło "głębokie przekonanie", że
Resort dyplomacji Rosji oświadczył również, że potwierdza oceny, jakie w trybie wstępnym dał wcześniej uchwale Sejmu. 17 września MSZ Rosji - ustami swojego rzecznika Andrieja Niestierienki - uznało rezolucję za "rozczarowującą".
Niestierienko oznajmił wówczas także, iż
Według rzecznika, "takie postawienie sprawy nie sprzyja rozwojowi rosyjsko-polskich stosunków dwustronnych". "Autorzy tej rezolucji kierowali się określonymi pobudkami politycznymi" - ocenił wtedy Niestierienko.