Dziennik.pl logo

Koreańczycy wysyłani na wojnę do Rosji. Kim Dzong Un boi się jednego

27 listopada 2024, 13:32
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kim Dzong Un we Władywostoku. Zdjęcie archiwalne z 2019 roku
Koreańczycy wysyłani na wojnę do Rosji. Kim Dzong Un boi się jednego/Shutterstock
Korea Północna zacieśnia kontrolę nad wojskiem i obywatelami w celu stłumienia wszelkich przejawów sprzeciwu wobec wysłania wojsk reżimu do Rosji na wojnę z Ukrainą - przekazuje południowokoreańska agencja Yonhap.

Bunt Koreańczyków? Reżim Kima chce tego uniknąć

Południowokoreańskie ministerstwo ds. zjednoczenia opiera swoje wnioski na fakcie, że w Pjongjangu po raz pierwszy od dekady zwołano w połowie listopada konferencję dowódców batalionów i instruktorów politycznych armii. 

Takie konferencje odbyły się wcześniej tylko trzy razy - w październiku 1953 r. po porozumieniu obu Korei o zawieszeniu broni, w październiku 2006 r. tuż przed pierwszą próbą nuklearną Korei Północnej oraz w listopadzie 2014 r. - gdy przywódca tego kraju Kim Dzong Un prowadził kampanię terroru, podczas której stracono około 70 wysokiej rangi urzędników.

– Wydaje się, że organizacja konferencji po raz pierwszy od 10 lat ma na celu nie tylko stłumienie wszelkich wojskowych lub wewnętrznych niepokojów związanych z wysłaniem wojsk Korei Północnej do Rosji, ale także podkreślanie nastroju wrogości wobec Korei Południowej i świata zewnętrznego - powiedział cytowany przez Yonhap urzędnik ministerstwa, który chciał zachować anonimowość.

– Reżim obawia się, że niezadowolenie społeczne może wzrosnąć, jeśli żołnierze zginą na froncie lub informacja o ich rozmieszczeniu rozejdzie się po kraju – dodał.

Kamery na szkołach w Korei Północnej. Reżim ma jeden cel

W osobnej depeszy opublikowanej w środę (27.11) Yonhap zwrócił uwagę, że w relacji reżimowej agencji KCNA widać kamery zainstalowane w nowych placówkach oświatowych w Korei Płn. Nie wiadomo, czy taki monitoring istnieje także w starszych szkołach. Eksperci jednak twierdzą, że pojawienie się go może wskazywać na zacieśnienie kontroli zwłaszcza nad młodym pokoleniem, aby odciąć je od wpływów zagranicznej kultury i informacji ze świata. 

W ciągu ostatniej dekady w komunistycznej Korei stracono, według danych różnych organizacji zajmujących się obroną praw człowieka, co najmniej kilkanaście osób oskarżonych o przemyt lub odtwarzanie zakazanych treści, w tym muzyki i seriali z Korei Południowej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj