Wybuch, do którego doszło w środę o godz. 23 czasu lokalnego (godz. 6 w czwartek w Polsce), potwierdziła firma SpaceX w serwisie X. Rakieta Starship "doświadczyła poważnej anomalii" - przekazano. "Podczas całej operacji wokół obiektu utrzymywano bezpieczną przestrzeń, a cały personel jest bezpieczny" - poinformowała firma multimiliardera. Dodano, że eksplozja nie stanowiła zagrożenia dla okolicznych mieszkańców; poproszono ich, by nie zbliżali się do miejsca wybuchu.
To już kolejna awaria
To nie pierwsza awaria rakiety Starship – 27 maja pomyślnie wystartowała, ale eksplodowała tuż przed planowanym powrotem na Ziemię. Podczas testów w styczniu i marcu do wybuchów doszło w początkowej fazie lotu. Mieszkańcy Karaibów mogli obserwować wówczas na niebie deszcz żarzących się szczątków rakiety.
Dochodzenie Białego Domu
Biały Dom na początku czerwca nakazał Departamentowi Obrony USA i agencji kosmicznej NASA zebranie szczegółowych informacji dotyczących miliardów dolarów przeznaczonych na kontrakty podpisane z firmą SpaceX - wynika z informacji agencji Reuters. Jej dziennikarze powołują się na cztery osoby zaznajomione ze sprawą. Decyzja miała zapaść po niedawnej ostrej wymianie zdań w mediach społecznościowych między prezydentem Donaldem Trumpem, a Elonem Muskiem.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.