Dziennik Gazeta Prawana logo

Kreml o "rusofobicznej histerii". Na celowniku Polska

23 września 2025, 09:24
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wystąpienie szefa polskiego MSZ, Radosława Sikorskiego, wywołało burzę w Rosji
Wystąpienie szefa polskiego MSZ, Radosława Sikorskiego, wywołało burzę w Rosji/PAP
Rosja szybko i bardzo ostro zareagowała na wystąpienie ministra Radosława Sikorskiego podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Przedstawiciel Kremla mówi o "rusofobicznej histerii" i zaprzeczał naruszeniom polskiej przestrzeni powietrznej. W rosyjskich mediach przypuszczono atak na szefa polskiej dyplomacji.

W Nowym Jorku odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, podczas którego omawiano naruszenia przestrzeni powietrznej państw NATO. Przedstawiciel Rosji Dmitrij Polański stanowczo odrzucił zarzuty Polski i Estonii, twierdząc, że "nie ma żadnych dowodów" na udział Moskwy w tych incydentach. Przemówienie Radosława Sikorskiego na forum ONZ wywołało falę krytycznych komentarzy w Moskwie.

"Rosja nie ma prawa mieć pretensji"

"Nie będziemy dawać twardej deklaracji, co zrobimy, ale tutaj padło ostrzeżenie, że jeśli dojdzie do kolejnego naruszenia przestrzeni powietrznej, to działaliśmy w obronie własnej i Rosja nie będzie miała prawa mieć pretensji" - oznajmił wicepremier Radosław Sikorski w poniedziałek, po wystąpieniu na Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Sikorski odniósł się w ten sposób do ostrzeżenia wobec Rosji, które zawarł w swoim wystąpieniu na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ poświęconym piątkowemu wtargnięciu rosyjskich myśliwców w estońską przestrzeń powietrzną. Pytany podczas briefingu prasowego o to, czy Polska będzie strącać rosyjskie samoloty lub inne obiekty, szef MSZ przywołał wcześniejszą deklarację premiera Donalda Tuska w tej sprawie.

Rosja o bezpodstawnych oskarżeniach

Polański odniósł się do wydarzeń z 9 i 10 września, gdy bezzałogowe maszyny naruszyły polską przestrzeń powietrzną, a w miejscowości Wyryki doszło do zniszczenia domu. "Musieliśmy słuchać bezpodstawnych oskarżeń na temat rzekomych rosyjskich dronów. Do dziś nie ma dowodów, że były nasze" - powiedział rosyjski dyplomata. Dodał, że uszkodzenia w Wyrykach mogły być skutkiem rakiety wystrzelonej z polskiego myśliwca, choć tej wersji nie potwierdziły polskie władze.

Rosyjskie media o polskiej "histerii"

Ostro reaguje rosyjska prasa. "Komsomolskaja Prawda", jeden z najbardziej znanych tytułów propagandowych Kremla, nazwała słowa szefa polskiej dyplomacji "histerią". "Nie jest jasne, skąd ta histeria polskiego ministra" - napisano w gazecie. Jak twierdzą dziennikarze, "Rosja nie naruszała i nie narusza przestrzeni powietrznej żadnego kraju". W artykule odrzucono także zarzuty Estonii dotyczące wtargnięcia rosyjskich myśliwców, twierdząc, że były to "rutynowe loty nad neutralnymi wodami Bałtyku".

Rosyjski dyplomata o "rusofobii"

Rosyjski dyplomata Dimitrij Polański w ONZ podtrzymuje linię Kremla, zgodnie z którą Zachód miałby wykorzystywać incydenty do podsycania antyrosyjskich nastrojów. "Ani Warszawa, ani Bruksela nie chcą prawdy. Potrzebują tylko pretekstu do nowej kampanii rusofobii" - mówił rosyjski dyplomata. Rosja zaprzeczyła również zarzutom Estonii, wskazując, że trzy myśliwce lecące z Karelii do Kaliningradu miały przebywać wyłącznie nad neutralnymi wodami Bałtyku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj