Jak żyją trybiki wielkich koncernów
06 października 2008
Na pewno trudno mi będzie zbudować stały związek, bo skoro większość czasu poświęcam firmie, to w grę wchodzą jedynie znajomości bez zobowiązań. Najczęściej są to zresztą przygody z osobami z agencji, bo one są w takiej samej sytuacji. Zależy mi na tym, by móc żyć na odpowiednim poziomie. Dobry samochód, markowe ciuchy, gadżety, a w przyszłości własne mieszkanie lub dom. To mój priorytet - mówi DZIENNIKOWI pracownik dużej agencji reklamowej.