Odnalazł się dziewięciolatek, który zaginął wczoraj w Ustowie niedaleko Szczecina. Po południu dziecko wyszło do sklepu i już nie wróciło. Szukała go rodzina, policjanci i strażacy. Chłopca znaleziono w środku nocy w Świnoujściu - spał w szopce u dziadka.
Dziewięciolatek najprawdopodobniej pojechał ostatnim pociągiem ze Szczecina do Świnoujścia.
"Około północy policja otrzymała informację od załogi promu, że na pokładzie znajduje się dziecko, odpowiadające rysopisowi podanemu przez media. Jednak chłopiec z promu uciekł" - mówi DZIENNIKOWI Jolanta Szalińska z Komendy Powiatowej Policji w Policach.
"Ta rodzina mieszkała w naszych okolicach od wakacji. Wcześniej chłopiec mieszkał z dziadkiem w Świnoujściu. Być może po prostu zatęsknił i pojechał do dziadka" - tłumaczy Szalińska.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|