Poseł mówi nawet o 22 parlamentarzystach gotowych do wyjścia z klubu. Jeśli jego wyliczenia się sprawdzą, na powakacyjnym posiedzeniu Sejmu pojawi się już nowy klub. Bez Andrzeja Leppera.

Reklama

Budner, który do Sejmu dostał się z list Samoobrony, teraz jako poseł niezrzeszony prowadzi rozmowy z politykami, którzy jeszcze są w 44-osobowym klubie. Twierdzi, że po wakacjach połowa z nich założy nowy klub, który poprze rząd.

Co zdecyduje o tak gremialnym odejściu dotychczas stojących murem za Andrzejem Lepperem polityków. "Mają już dość dziwnego układu w partii" - twierdzi Budner. Nie boją się już niczego, bo są zmęczeni autorytarnym rządzeniem Samoobroną przez Leppera i jego najbliższych współpracowników.

Wcześniej europoseł Ryszard Czarnecki mówił o 10-15 osobach, które mogą się wyłamać i odejść od Leppera.