Dziennik Gazeta Prawana logo

Skażona woda w kranach w powiecie puckim. Wszczęto dochodzenie, sprawa jest podejrzana

4 grudnia 2025, 09:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
woda
Kilka tysięcy osób w gminie Kosakowo od dwóch tygodni nie może pić wody z kranu/Shutterstock
Policja bada sprawę skażenia wody w gminie Kosakowo w powiecie puckim. Około 4500 osób ma ogromnym problem. Z kranów płynie woda skażona bakterią Escherichia coli, czyli pałeczką okrężnicy. Urzędnicy w środę zawiadomili policję w związku z podejrzeniem ingerencji osób trzecich.

Jak podaje TVN24 Pierwszy komunikat o skażeniu wody wydał sanepid 19 listopada. Drugi - ze zwiększoną strefą oddziaływania - pięć dni później.

Woda do picia tylko z beczkowozów

"Obecnie wodę z sieci wyłącznie do celów sanitarnych może wykorzystywać około 4500 osób. Znaczy to tyle, że można za jej pomocą tylko spłukiwać toalety. Do dyspozycji mieszkańców dotkniętych problemem wysłaliśmy beczkowozy. Mieszkańcy mogą też korzystać z ogrzewanych kontenerów z prysznicami" - mówi TVN24 Julia Nowak ze spółki "Peko", powołanej przez gminę do opieki nad wodociągami.

Problemy z oczyszczeniem wody

Rozmówczyni tvn24.pl wskazuje, że od wielu dni nie udaje się pozbyć bakterii z wody. "Przeprowadziliśmy płukania i chlorowania sieci. Sprawdziliśmy też pustostany, które mogły być źródłem zanieczyszczenia. Analizowaliśmy też, czy i gdzie mogą znajdować się nielegalne podpięcia do sieci" - dodaje rozmówczyni tvn24.pl. Wskazuje, że najnowsze - przeprowadzone w poniedziałek - badania wskazały, że w wodzie jest chlor. Na szczęście, pomiar nie wykrył już bakterii Escherichia coli. "Mamy nadzieję, że po wypłukaniu chloru będziemy mogli już poinformować, że sytuacja wróciła do normy" - przekazuje dyrektorka spółki "Peko".

Wszczęto śledztwo ws. skażenia wody

Sprawę skażenia wody badają organy ścigania. Poinformowały o tym w mediach społecznościowych władze gminy. Działania są prowadzone są "wielowątkowo, także pod kątem potencjalnej ingerencji osób trzecich. Instytucje gminne w pełni współpracują ze służbami w celu wykrycia ewentualnych sprawców" - czytamy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj