Justyna Dobrosz-Oracz jest dziennikarką TVP. Dwa lata temu, gdy doszło do zmiany władz w stacji, wróciła do pracy na Woronicza. Poza tym, że prowadzi rozmowy po programie "19.30", przepytuje również polityków w Sejmie. W połowie grudnia ubiegłego roku jej rozmówcą był Wojciech Skurkiewicz, senator PiS.

Justyna Dobrosz-Oracz kontra senator PiS. Rozmowa przerodziła się w kłótnię

Justyna Dobrosz-Oracz pytała senatora PiS o nieobecność Polski przy stole rozmów dotyczących planów pokojowych dla Ukrainy. Dziennikarka TVP stwierdziła, że prezydent Karol Nawrocki mógłby wykorzystać swoje relacje z Donaldem Trumpem, by zwiększyć polski wpływ na stanowisko USA wobec Rosji.

Reklama
Reklama

Senator odpowiadając, stwierdził, że Justyna Dobrosz-Oracz "myli pojęcia". Jego zdaniem dziennikarka mieszała kwestię koalicji państw zaangażowanych w pomoc dla Ukrainy oraz bilateralną współpracę dyplomatyczną.

Gdy Justyna Dobrosz-Oracz zaczęła dopytywać o szczegóły, napięcie między nią a senatorem zaczęło sięgać zenitu. Rozmowa przerodziła się w kłótnię.

Justyna Dobrosz-Oracz kontra senator PiS. "Proszę mnie nie dotykać"

W pewnym momencie Wojciech Skurkiewicz zasugerował, by dziennikarka nie "zachowywała się, jakby miała orzeszek zamiast mózgu". Potem próbował wyłączyć mikrofon przypięty do ubrania reporterki. Proszę mnie nie dotykać! To jest dźwięk grany! Proszę nie naruszać mojej nietykalności osobistej! - mówiła do senatora Justyna Dobrosz-Oracz.

Pani przegina teraz - krzyczał Skurkiewicz. Nie, to pan przegiął - ripostowała dziennikarka TVP.

Starcie dziennikarki TVP z senatorem PiS. Będą przeprosiny?

Nagranie z tego zdarzenia obiegło media. Nie zabrakło krytycznych komentarzy w stosunku do zachowania polityka. Zareagowało również Prezydium Senatu. Sprawa 19 grudnia 2025 r. została skierowana do Komisji Regulaminowej, Etyki i Spraw Senatorskich.

Posiedzenie komisji odbyło się 8 stycznia 2026 roku. Materiały zostały przeanalizowana a senator PiS złożył wyjaśnienia. Wojciech Skurkiewicz wyraził ubolewanie z powodu swojego zachowania. Padła także deklaracja, że osobiście przeprosi Justynę Dobrosz-Oracz za słowa wypowiedziane w grudniu 2025 r.