Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaproszono go do telewizji, ale odmówił. "Przypomniano sobie, że..."

16 stycznia 2026, 13:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sesja Rady Miasta w 81. rocznic? wybuchu Powstania Warszawskiego
Zaproszono go do telewizji, ale odmówił. "Przypomniano sobie, że jestem..."/East News
W miniony weekend otrzymał prestiżową nagrodę Kreatora Kultury od tygodnika "Polityka". Tomasz Lipiński, czyli lider zespołu "Tilt" wyznał, że tuż po tym zaczął dostawać zaproszenia do telewizji. W mediach społecznościowych zamieścił mocny post, w którym wyjaśnił, dlaczego odmawia występów. "Przypomniano sobie, że jestem..." - pisze Tomasz Lipiński.

Tomasz Lipiński otrzymał nagrodę Kreatora Kultury

Tomasz Lipiński to lider zespołu Tilt. Poza tą grupą tworzył również takie zespoły jak Izrael, Brygada Kryzys, Czad Komando Tilt oraz Fotoness. Muzyk uznawany jest za symbol niezależnego polskiego rocka.

Wśród piosenek, które stworzył i które śpiewa, są te uznawane za hymny pokolenia. Mowa i piosenkach takich jak "Nie wierzę politykom" czy "Jeszcze będzie przepięknie". Tomasz Lipiński w miniony weekend odebrał nagrodę Kreatora Kultury przyznawaną przez tygodnik "Polityka".

Tomek Lipiński zamieścił mocny wpis. Wyjaśnia, dlaczego odmawia występów w telewizji

Po gali zamieścił w mediach społecznościowych dosyć mocny wpis. Wspomniał w nim o wielu propozycjach występu w programach telewizyjnych.

Sorry, muszę o tym napisać, żeby oszczędzić niektórym osobom fatygi i rozczarowań. No offence (z ang. bez obrazy). Wskutek ostatnich wydarzeń wiele osób najwyraźniej przypomniało sobie o tym, że wciąż jestem wśród żywych. Pojawiają się propozycje wzięcia udziału w tym czy innym wydarzeniu, programie itp. Bardzo jestem wdzięczny za pamięć, ale proponowanie mi np. przyjazdu do Warszawy i uczestniczenia przez 5 minut w programie tv poświęconym innym, wspaniałym skądinąd artystom, w zamian za zwrot biletów PKP, bez noclegu, bez honorarium, jest ofertą hmmm… nie całkiem trafioną. To fascynujące, jak niektórym ludziom w telewizjach zdarza się myśleć, że każdy tylko marzy o tym, by choć przez chwilę, za wszelką cenę pojawić się na ekranie. Otóż nie każdy. Ja na przykład nie. Przepraszam za zawód - napisał Tomek Lipiński.

Ostry wpis Tomasza Lipińskiego. Pisze o "elementarnym szacunku"

Tomasz Lipiński napisał również o sytuacji, w których umawiany jest na spotkania i musi czekać ponad godzinę na rozmówców. Podobnie - jeśli ktoś umawia się ze mną na spotkanie, bo czegoś ode mnie chce, a potem każe mi czekać na siebie półtorej godziny, powinien zrozumieć, że po prostu nie mogę go/jej traktować tak poważnie, jak by chciał/a i jak ja chciałbym. To kwestia jakiegoś elementarnego szacunku dla drugiego człowieka. Nie chcę sprawiać przykrości osobom, które tak robią być może wyłącznie dlatego, że nikt im nigdy nie powiedział, jakie to słabe. Apelowałbym więc o nieco więcej roztropności w tej materii. Dziękuję za uwagę - czytamy we wpisie lidera Tiltu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj