W weekend w Stalowej Woli odbyła się konferencja programowa Prawa i Sprawiedliwości. Nie wolno pozwolić na to, żeby Polska weszła do programu SAFE. To mechanizm pożyczkowy, który "na łańcuchu" będzie trzymać państwa prowadzące samodzielną politykę - grzmiał w sobotę w Stalowej Woli szef klubu PiS Mariusz Błaszczak.

Tusk: Dotarło, zakute łby?

Premier Donald Tusk podczas wizyty w Stalowej Woli podkreślił, że 20 miliardów złotych trafi bezpośrednio do miejscowej huty, a nie - jak twierdzą przeciwnicy - do zagranicznych podmiotów. W oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych w ostrych słowach zaatakował opozycję.Postaram się to wytłumaczyć najprościej jak potrafię. Patrzcie mi na usta - 20 miliardów, tylko dla tej huty. Stalowa Wola, Podkarpacie, Polska. Dotarło, zakute łby? - pytał w nagraniu szef rządu.

Reklama

Małgorzata Wassermann: To jest naprawdę straszne

Reklama

O tę wypowiedź premiera została zapytana Małgorzata Wassermann w Radiu Zet. To, co robi premier Tusk jest naprawdę straszne. Wprowadzają państwo z PO standardy, które nigdy nie powinny mieć w życiu publicznym miejsca – mówiła Małgorzata Wassermann.

Nie zgadzam się i kategorycznie protestuję przeciwko wprowadzaniu takiego języka do mowy publicznej. Państwo jedną ręką mówicie o mowie nienawiści – ekipa rządząca i grupa powiązanych dziennikarzy – a z drugiej strony sięgacie dnia, a nawet pukacie od spodu – dodała.

Wassermann o pożyczce SAFE

Zdaniem Małgorzaty Wassermann pożyczka SAFE jest "fatalna w konsekwencjach dla Polski". Minister Domański, Donald Tusk, Radosław Sikorski mają zasadę, że jeśli coś jest dobre dla Niemców to znaczy, że trzeba bić czołem o podłogę – powiedziała.

Dlaczego według niej SAFE jest fatalna? Kwestia ingerowania UE w obronność, do czego nie ma uprawnień. To afront w stosunku do USA. Jest tylko jeden problem – wyobraźcie sobie państwo, że rzeczywiście coś się dzieje ze strony Rosji i widzicie tutaj Niemca czy Francuza, który przychodzi bronić Polaków? Zdecydowanie bardziej wyobrażam sobie amerykańskie wojsko – tłumaczyła Małgorzata Wassermann.

Jej zdaniem "nie mając żadnych relacji z prezydentem USA, Donald Tusk odcina nas od Stanów Zjednoczonych tylko, że dla nas to jest śmiertelne niebezpieczeństwo”. Premier zdaje sobie sprawę z tego, że on nawet nie może zapukać do drzwi Białego Domu, więc jest mu wszystko jedno, czy jeszcze bardziej obrazi Amerykanów, czy nie. Nie kieruje się interesem Polaków –stwierdziła posłanka Prawa i Sprawiedliwości.