Do zdarzenia doszło w niedzielę 26 lipca na wrocławskim Zakrzowie przy ulicy Okulickiego. W poniedziałek dwoje poszkodowanych formalnie złożyło zeznania. To obywatele Ukrainy - kobieta i mężczyzna - informuje Polsat News.
Atak na tle narodowościowym
Wszystko wskazuje na to, że to atak na tle narodowościowym - powiedziała w rozmowie z polsatnews.pl podkomisarz Aleksandra Freus z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Dodała, że funkcjonariusze obecnie ustalają sprawców w celu ich zatrzymania.
Podejrzenie wstrząśnienia mózgu u napadniętych
Więcej o pobiciu napisała matka poszkodowanej kobiety w mediach społecznościowych. Opublikowała też nagrania. Na filmie widać trzech napastników atakujących parę. "Dzisiaj moja córka Nastia i jej chłopak Maksym zostali brutalnie zaatakowani w sklepie we Wrocławiu" - napisała kobieta. Według jej relacji powodem ataku był "ukraiński akcent". "Moja córka została bardzo dotkliwie pobita i doznała poważnych obrażeń szyi. W tej chwili lekarze zakładają jej szwy. Zarówno u niej, jak i u jej chłopaka istnieje podejrzenie wstrząśnienia mózgu" - podkreśliła.
Apel matki napadniętej Ukrainki
Matka napadniętej kobiety wystosowała też apel. "Błagam wszystkich ludzi o udostępnienie tego posta. Proszę szczególnie Polaków o pomoc w nagłośnieniu tej sprawy. Nie pozwólmy, aby taka tragedia została przemilczana. Chcę, aby sprawcy zostali odnalezieni i ponieśli odpowiedzialność za to, co zrobili" - napisała.
Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.
