Dziennik.pl logo

Poruszające słowa Jana Englerta i Krystyny Jandy na pogrzebie Jana Frycza. "Ostatnio dzwonił niespodziewanie..."

Janda, Englert
Jan Englert i Krystyna Janda zabrali głos podczas pogrzebu Jana Frycza/East News
W poniedziałek 7 września odbył się pogrzeb Jana Frycza. Znany i ceniony aktor zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat. Ceremonia pożegnalna przyciągnęła tłumy ludzi. Podczas ceremonii zmarłego żegnali m.in. Krystyna Janda i Jan Englert.

W poniedziałek: 7 września odbył się pogrzeb Jana Frycza. Aktor teatralny, filmowy i serialowy zmarł 15 sierpnia w wieku 72 lat. Pozostawił po sobie mnóstwo ról, za które pokochali go widzowie. Frycz zagrał w takich produkcjach, jak m.in.: "Pręgi”, "Ślepnąc od świateł”, "Pornografia", "Nigdy w życiu" i w wielu innych.

Krystyna Janda o Janie Fryczu: nie wiedział, jaki jest wspaniały

Janowi Fryczowi hołd oddali bliscy, przyjaciele oraz osoby ceniące artystyczny dorobek zmarłego. . Na pogrzebie zjawili się m.in. Tomasz Karolak, Andrzej Grabowski, Zbigniew Zamachowski, Małgorzata Kożuchowska i Borys Szyc. Wśród żałobników byli też Krystyna Janda i Jan Englert. Oboje zabrali głos podczas pożegnania Jana Frycza. Krystyna Janda wspominała znajomość z Janem Fryczem, podkreślając, jak bardzo cenne były dla niej rozmowy z aktorem. "(…) Nie wiedział, jak jest wspaniały. To naprawdę rzadkie. Ostatnio dzwonił do wielu z nas niespodziewanie. Do mnie bodaj miesiąc temu. ‘Co się dzieje’: zapytałam. ‘Po co to zadawać takie pytania? Tak sobie dzwonię. Po nic’. Janku, twoje niezbędne minimum, jak zwykłeś mówić, to było życie na wietrze, w sztormie, w wiecznym szukaniu schronienia i ukojenia" - cytuje jej wypowiedź Pudelek.

Jan Englert o Janie Fryczu: uważałem się za starszego brata

"Nawet do dziś uważałem, uważałem się za starszego brata Jana Frycza - zawodowego, starszego brata. Myślę, że to była świadomość jednostronna. Nigdy nie czuł się ode mnie młodszy. Bardzo trudno jest rzeczą dla starszego brata stwierdzić, że młodszy jest zdolniejszy. Wielokrotnie tego doświadczyłem" - cytuje słowa Jana Englerta Plejada. "Zastanawiałem się, na czym polegała jego wielkość jego aktorstwa i osobowości. (...) Janek był jednocześnie rozentuzjazmowany pełnym entuzjazmu chłopcem i zgorzkniałym, sceptycznym starszym panem. Te dwie postacie mieszały się w nim bezustannie" - mówił Jan Englert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Beata Zatońska
Beata Zatońska

Beata Zatońska, dziennikarka, autorka książek, miłośniczka i znawczyni Włoch oraz filmoznawczyni. Współautorka bloga italianki.pl oraz m.in. książki "Zmontowani". W Dziennik.pl zajmuje się tematyką show-biznesową oraz lifestylową.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPoruszające słowa Jana Englerta i Krystyny Jandy na pogrzebie Jana Frycza. "Ostatnio dzwonił niespodziewanie..." »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj