Kilka dni temu Polską wstrząsnęła informacja o zabójstwie czteroletniego chłopca i próbie samobójczej jego ojca. Już wiadomo, jak zginął malec. Został uduszony poduszką przez ojca. Po tej zbrodni mężczyzna wyrzucił przez okna psa i sam wyskoczył. Ojciec przeżył, pies zginął.
Po upadku z wysokości obrażenia ojca są na tyle poważne, że nie można go przesłuchać ani postawić mu zarzutów - podaje RMF FM.
Według matki powodem tragedii mogły być klopoty finansowe w rodzinie. Mężczyzna miał kłopoty w pracy, a do spłacania rodzina miała kredyt. "Ta umowa kredytowa to wyrok na mnie i dzieci" - tak miał któregoś dnia powiedzieć zdesperowany ojciec.
Lekarze na razie nie wiedzą, kiedy będzie można przesłuchać mężczyznę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl