Dziennik Gazeta Prawana logo

Urodziła dziecko koleżance. Sąd skazał obie

7 kwietnia 2010, 13:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Odebrał poród, pomagając sobie internetem
Odebrał poród, pomagając sobie internetem/Inne
Znały się od lat. Zawarły umowę, że jedna urodzi dziecko dla drugiej. Ale nie spodziewały się, że oszustwo wyjdzie na jaw. A jednak lekarze przy porodzie zorientowali się, że kobiety zamieniły się tożsamościami. Sąd w Łodzi skazał obie na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

W lutym prokuratura zarzuciła kobietom wyłudzenie poświadczenia nieprawdy w dokumentacji medycznej związanej z przebiegiem ciąży i porodem oraz posługiwanie się dokumentami tożsamości innej osoby. Ponadto biologiczna matka dziecka, 36-letnia Monika W., oskarżona została o podrobienie karty przebiegu ciąży i posługiwanie się nią w szpitalu, w którym miał miejsce poród.

Ogłaszając wyrok, sędzia Anna Starczewska powiedziała, że wina oskarżonych nie budzi żadnych wątpliwości. Sędzia przypomniała, że obie znały się od lat i dlatego uznały, iż mogą sobie pomóc. Nie zdawały sobie jednak sprawy z konsekwencji swojego postępowania, które w przyszłości mogły narazić dziecko na duże niebezpieczeństwo.

Sędzia zwróciła uwagę, że już na etapie śledztwa kobiety przyznały się do zarzucanych im czynów. Wyjaśniły, że kierowały się dobrem dziecka. Obie złożyły wniosek o dobrowolne poddanie się karze, a prokuratura ten wniosek zaakceptowała, kierując sprawę do sądu. Kobiety chciały kar roku więzienia w zawieszeniu na trzy lata.

Monika W., matka trójki dzieci, zgłaszając się do lekarza w celu wyrobienia karty ciążowej podała dane swojej o rok starszej koleżanki. To samo robiła podczas kolejnych wizyt lekarskich, a także w szpitalu. W obu przypadkach posługiwała się dowodem osobistym bądź legitymacją rencisty swej koleżanki.

Sprawa wyszła na jaw w listopadzie ub. roku, gdy lekarze ze szpitala im. Rydygiera, gdzie odbył się poród, nabrali wątpliwości co do tożsamości matki. Stwierdzono, że to kolejny poród kobiety, a rzekoma matka miała rodzić po raz pierwszy. Nie miała także przy sobie dokumentów ze zdjęciem.

Wtedy okazało się, że kobiety umówiły się na początku ciąży, iż biologiczna matka będzie podawać się za swoją koleżankę, do której miało trafić dziecko. Monika W. nie chciała podjąć się wychowywania kolejnego dziecka; chciała doprowadzić do sytuacji, w wyniku której w sensie prawnym matką dziecka stanie się jej o rok starsza koleżanka - Anna W.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj