Dziennik Gazeta Prawana logo

Kto wysłał generałów do Katynia tupolewem

1 maja 2010, 14:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Od kilku dni trwa przepychanka o to, kto spowodował, że wszyscy najważniejsi generałowie znaleźli się w samolocie lecącym do Katynia. Czy MON o tym wiedział i to zaakceptował? Jacek Sasin z Kancelarii Prezydenta twierdzi, że tak. Bogdan Klich się broni. A co kilka dni temu mówił Witold Waszczykowski z BBN?

"Kancelaria Prezydenta nie dysponuje środkami logistycznymi pozwalającymi na przewóz. Myśmy zaprosili osoby do delegacji, ale kancelaria nie ma wpływu na wybór środków transportu, dysponuje nimi kancelaria premiera. - powiedział kilka dni temu Witold Waszczykowski w "Faktach po Faktach" w TVN.

>>>"Klich wiedział, kto leci z prezydentem"

"Gdyby w przeddzień wylotu okazało się, że dostępne są jedynie dwa Jaki, to lista osób musiałaby zostać skrócona" - mówił Waszczykowski.

Dodał, że "

Tymczasem Jacek Sasin z Kancerlarii Prezydenta powiedział dzisiaj w RMF FM, że i do 36. pułku.

- stwierdził Jacek Sasin.

i to jest poza dyskusją, w jaki sposób odbywa się ten transport" - powiedział w RMF FM. Sasin stwierdził, że już samo zaproszenie do składu delegacji oznaczało, iż generałowie będą towarzyszyć prezydentowi także w trakcie lotu do Katynia.

, ale nie wiedział, czy mają podróżować jednym samolotem, czy oddzielnie" - tłumaczy z kolei rzecznik MON Janusz Sejmej.

>>>Wyjazd dowódców do Katynia. Klich wiedział

17 marca Władysław Stasiak poinformował szefa MON, że prezydent zamierza zaprosić do Katynia najważniejszych dowódców naszej armii. - podpisano B. Klich - cytował treść pisma portal tokfm.pl.

"Nosi datę 23 marca i jest podpisane przez zastępcę dyrektora sekretariatu Ministra Obrony Narodowej płk Piotra Nideckiego" - czytamy w portalu tokfm.pl.

"Minister mówił o tych dokumentach - informacji o zamiarze zaproszenia dowódców - od początku. Nie ma tu żadnej rewelacji. Zgodził się, tym bardziej, że sam się wybierał do Katynia. Ciężka choroba matki spowodowała, że nie pojechał i zastąpił go świętej pamięci wiceminister Stanisław Komorowski. Zgoda jest oczywista, zawsze tak postępował wobec pism z Kancelarii Prezydenta" - powiedział Sejmej.

- tej informacji nie było w piśmie z prośbą o zgodę na wyjazd dowódców, którzy - o czym nie wiedzieliśmy - dostali także indywidualne zaproszenia" - dodał rzecznik. "Ta niewiedza, że będzie to jeden samolot, nie jest naszą winą. Różne kancelarie różnie planują takie przeloty" - zaznaczył.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj