Dziennik Gazeta Prawana logo

Piecha sfałszował opinię, by poszerzyć listę leków refundowanych?

23 listopada 2007, 17:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Radio TOK FM twierdzi, że były minister zdrowia Bolesław Piecha sfałszował dokumenty, by wpisać specyfik - ivabradynę - na listę leków refundowanych. Radio powołuje się m.in. na szefa Towarzystwa Farmako-Ekonomicznego, który zaprzecza, jakoby podpisał się pod opinią popierającą wpisanie leku na listę. Aferę z podejrzaną refundacją ujawnił DZIENNIK. Sprawę bada CBA.

Ministerstwo Zdrowia umieściło nawet - według radia TOK FM - sfałszowaną opinię Towarzystwa Farmako-Ekonomicznego na swojej stronie internetowej. Napisało, że TFE popiera refundację ivabradyny. Prezes Towarzystwa, dr Tadeusz Szuba, powiedział radiu wprost: "To, co wypisuje ministerstwo, to kłamstwo".

Dr Szuba pokazał reporterowi oryginał dokumentów przesłanych do Ministerstwa Zdrowia 19 października 2007 r. Dokument opisywał ivabradynę jako lek stworzony wyłącznie po to, by zarabiać pieniądze dla producenta - francuskiej firmy Servier - a nie leczyć dusznicę. Na dokumencie widnieje wytłuszczony nagłówek: ivabradyna - nie refundować. W wersji opublikowanej przez resort zdrowia Towarzystwo popiera refundację.

Mało tego. Radio TOK FM twierdzi, że Bolesław Piecha kłamał, gdy mówił, że refundację poparło Polskie Towarzystwo Kardiologiczne (PTK). Tak zeznawał, gdy wyszło na jaw, że tuż przed umieszczeniem specyfiku na liście leków refundowanych spotykał się z przedstawicielem firmy Servier.

Prof. Tomasz Pasierski z PTK mówi, że nigdy nie poparłby refundacji dla ivabradyny. PTK było nawet proszone przez przedstawiciela firmy Servier, Roberta Pachockiego (to ten sam, który spotykał się z Piechą), o udzielenie poparcia dla wpisania ivabradyny do programu lekowego (to znacznie mniejszy zakres niż refundacja). Towarzystwo nawet tego odmówiło.

Na tym nie kończą się krętactwa w resorcie zdrowia. Pół roku wcześniej ministerstwo zamówiło ekspertyzę dotyczącą ivabradyny u prof. Zbigniewa Gacionga, krajowego konsultanta w dziedzinie chorób wewnętrznych. Ta opinia - również negatywna - nigdy nie ujrzała światła dziennego.

Były wiceminister zdrowia Bolesław Piecha powoływał się także na opinię dotyczącą Ivabradyny prof. Witolda Rużyłło, jednego z najbardziej znanych polskich kardiologów. Opinia miała być pozytywna. Wczoraj prof. Rużyłło stwierdził, że nigdy na zamówienie Ministerstwa Zdrowia nie stworzył żadnej opinii dotyczącej ivabrydyny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj