Dziennik Gazeta Prawana logo

Mordercy słynnego księdza skazani

17 grudnia 2008, 12:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 lat wiezienia - taki wyrok uslyszał z ust sędziego z Bydgoszczy morderca księdza, 23-letni Patryk Leśniewski. Ofiara zabójcy to ksiądz Henryk Kroll, który zasłynął serią kontrowersyjnych pomysłów, m.in. wprowadzenia godziny policyjnej dla młodzieży. Wspólnicy mordercy spędzą za kratami siedem i osiem lat.

Patryk Leśniewski przyznał się, że to on zamordował księdza. Jego kompanów - Marcina Machajewskiego i Rafała Skowrońskiego - sąd uznał winnymi tylko rozboju, a nie zabójstwa. Czwarty mężczyzna Michał Giłka, który w czasie mordowania księdza i plądrowania jego mieszkania stał na czatach, dostał pięć lat za rozbój. Wyroki nie są prawomocne, ale sąd zgodził się na ujawnienie danych bandytów ze względu na bulwersujące okoliczności zbrodni.

Ksiądz Henryk Kroll zginął w maju 2006 roku w Żalnie. Bandyci włamali się na plebanię, związali księdza, a później go udusili. Następnie splądrowali jego dom i ukradli rzeczy o wartości 20 tys. złotych. U wszystkich bandytów biegli rozpoznali zaburzenia osobowości.

Podkreślili jednak, że nie są to choroby psychiczne, które mają wpływ na postrzeganie przez nich rzeczywistości. To znaczy, że przestępcy mogli odpowiadać za swe czyny jak zwykli ludzie. Bandyci w chwili popełniania zbrodni księdza doskonale zdawali sobie sprawę z tego, co robią i nie było powodu, aby zmniejszyć im wyroki.

Sprawców zbrodni wykryto przypadkowo w lipcu zeszłego roku podczas śledztwa w sprawie nielegalnej plantacji marihuany wykrytej w Tucholi. Jeden z zatrzymanych w przeszłości był ministrantem w kościele w Żalnie i stąd znał dobrze rozkład pomieszczeń na plebanii i zwyczaje proboszcza.

Sprawą zajmowała się grupa operacyjno-śledcza, którą specjalnie powołał komendant wojewódzki policji. W czasie śledztwa przesłuchano ponad 500 osób i przeszukano kilkadziesiąt mieszkań i domów. Przy okazji wykryto wiele innych przestępstw, w tym takie, które nie były zgłoszone organom ścigania, m.in. włamania do plebanii.

Ksiądz Henryk Kroll stał się słynny w całej Polsce, gdy zaproponował wprowadzenie godziny policyjnej dla dzieci i młodzieży.

Znany był także z tego, że w swych kazaniach nie stronił od mówienia o polityce. Przed laty, gdy wybory wygrał SLD, w czasie mszy świętej zrezygnował z przekazania znaku pokoju, gdyż - jak tłumaczył - nie mógłby podać ręki zdrajcom, którzy "głosowali na czerwonych".

Duchowny zwierzał się dziennikarzom, że w związku z kazaniami, jakie głosił, otrzymywał anonimowe pogróżki, przesyłane pocztą lub nagrywane na automatycznej sekretarce. Jednak tych anonimów nie udało się odnaleźć na plebanii po jego śmierci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj