Dziennik Gazeta Prawana logo

Przyszli medycy i prawnicy na dopalaczach

11 lutego 2009, 15:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Najgorętszy okres na studiach czyli sesja zbliża się ku końcowi. Jak wynika z najnowszych badań Wyższej Szkoły Pedagogiki Resocjalizacyjnej Pedagogium w Warszawie co piąty student przyznał się, że przeżył sesję na środkach pobudzających i zwiększających koncentrację.

Głównym powodem dlaczego studenci sięgają po różne chemikalia to stres, brak czasu i duża ilość materiału. "Bez Redbulla, czy litrów kawy nie dałabym rady nauczyć się do wszystkich egzaminów. Jest tyle nauki, a mało czasu. Dopalacze pomagają mi dłużej się uczyć, szczególnie w nocy, wtedy nie czuję zmęczenia"- mówi Anna, studentka socjologii.

Inny problem to brak pilności. Jak wynika z badań Wyższej Szkoły Pedagogiki Resocjalizacyjnej w Warszawie co trzeci student zaczyna się przygotowywać do egzaminu w ostatniej chwili.

Największą popularnością wśród studentów cieszą się napoje energetyczne takie, jak Tiger czy Redbull, tabletki typu "sesja" oraz środki uspokajające, które można uzyskać bez recepty. Około 5 proc. studentów pije dziennie więcej niż 5 takich napojów, a 23 proc. badanych sięga po nie już z samego rana. Z raportu wynika też, że panowie czterokrotnie częściej niż studentki używają dopalaczy. A aż 8 proc. studentów przyznaje przy tym, że równolegle piło alkohol i napoje energetyczne, głównie w postaci drinków.

Po dopalacze najczęściej sięgają studenci medycyny, prawa, psychologii i informatyki, najrzadziej zaś nauk politycznych, kierunków rolniczych i uczelni politechnicznych. Częściej stosują je pierwszo i drugoroczni niż studenci ostatnich lat. Po dopalacze częściej sięgają też osoby studiujące w trybie zaocznym niż dziennym. Pocieszające jest to, że tylko niecałe 2 proc. studentów przyjmuje środki oferowane przez sklepy z dopalaczami.

Studenci za główne plusy przyjmowania dopalaczy uznają zmniejszenie zmęczenia, przyspieszenie zapamiętywania oraz zdolność przyswojenia większej ilości materiału. Jednak jak wynika z raportu jedynie 14 proc. studentów z pełnym przekonaniem stwierdziło, że dopalacze pomogły im opanować materiał. Tyle samo chętnie wzięłoby udział w spotkaniu na temat wpływu dopalaczy na zdrowie człowieka, ale żadna uczelnia nie prowadzi tego typu kampanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj