Dziennik Gazeta Prawana logo

W Bytomiu już wiedzą, co się zawali

12 lutego 2009, 09:27
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Urzędnicy z bytomskiego ratusza ułożyli listę budynków, którym grozi zawalenie. Spis ma zmobilizować ich samych oraz prywatnych właścicieli do remontowania tego, co się da naprawić i rozbierania tych budowli, których uratować nie można.

Na listę trafiły 64 budynki przeznaczone do rozbiórki lub wymagające pilnego remontu. Są rozsiane po całym mieście, ale dominują te, które stoją w centrum. 29 należy do prywatnych właścicieli, 19 do Zakładu Budynków Miejskich, pozostałe mają nieuregulowany stan prawny albo jeszcze bardziej skomplikowaną sytuację. Niektóre z nich są zamieszkałe.

Pomysł na stworzenie listy obiektów niebezpiecznych urodził się w magistracie przy okazji dyskusji o przyszłości zabudowań dawnej spółdzielni "Milkos". Kilka miesięcy temu bawiąca się w ruinach należącego do niej budynku 13-latka została poważnie ranna po upadku ze znacznej wysokości.

Opracowanie spisu zrobił prezydent miasta. Informacje o niebezpiecznych budynkach zbierali urzędnicy Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego, policjanci oraz strażnicy miejscy i strażacy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj