Dziennik Gazeta Prawana logo

Od siedmiu miesięcy czekam na życie

17 marca 2009, 19:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Całymi dniami tylko leżę i wpatruję się w telefon, nie rozstaję się z komórką. Nie ruszam się z domu. Jestem spakowany. Każdy sygnał dzwonka to może być znak od szpitala, że to już. Pozostaje mi tylko czekać - mówi chory, którego uratować może tylko przeszczep wątroby.

Kiepskie. Gdy puchnę, robię się cały żółty, wtedy muszą mnie przyjąć na dłużej do szpitala i ściągnąć gromadzącą się w brzuchu wodę. A niedawno zapadłem w śpiączkę i nawet o tym nie wiedziałem. Zupełnie straciłem świadomość i tylko potem inni pacjenci mi opowiadali, że chodziłem po korytarzu i szukałem okularów, a w końcu się przewróciłem. Wiem, że mogłem się już więcej nie obudzić.

Nie mam na nic siły, nawet na najprostsze prace domowe, , a kiedyś tak lubiłem rozwiązywać krzyżówki, byłem aktywny, pracowałem. Teraz jestem na rencie i całymi dniami tylko leżę i wpatruję się w telefon, nie rozstaję się z komórką. Nie ruszam się z domu. Jestem spakowany. Każdy sygnał dzwonka to może być znak od szpitala, że to już. Pozostaje mi tylko czekać.


Tak. Komuś, kto nie jest w takiej sytuacji, trudno sobie wyobrazić to ogromne poczucie bezsilności. Najbardziej mnie boli, gdy patrzę na moją rodzinę. Mam żonę, trójkę dzieci, najmłodsza córka jeszcze z nami mieszka. . Staram się być radosny i podtrzymywać ich na duchu, ale z dnia na dzień jest mi coraz trudniej zdobyć się na uśmiech. Ale nadal mam nadzieję.

Najgorsze jest to, że już raz miałem szansę. , więc lekarze nie mogli operować. . Wiem nawet kto i nie mam żalu. Ale czasem myślę sobie: dlaczego to nie byłem ja?


Oczywiście, że mam. Ja nie życzę nikomu śmierci. Wiem, że rodzinom czasem trudno zgodzić się na oddanie narządów zmarłej bliskiej osoby. Kiedy jeszcze byłem zdrowy, powiedziałem żonie, że chcę wypełnić specjalne oświadczenie, że zgadzam się oddać organy po śmierci. Ona zaczęła na mnie krzyczeć. Teraz już nikt w mojej rodzinie nie krzyczałby. Można to wszystko tak naprawdę zrozumieć dopiero wtedy, gdy znajdzie się w takiej sytuacji.

, w końcu mam dwie, ale wiem, że nie mogę, jestem za słaby na taką operację. Ale po śmierci dam wszystko, co tylko się komuś przyda. Będę się cieszył, że oszczędzę jakiemuś choremu takiej męczarni oczekiwania, jaką przeżywa teraz moja rodzina.

*Marian Górski ma 51 lat, pochodzi z zachodniej Polski, od siedmiu miesięcy czeka na przeszczep wątroby, znajduje się na liście pilnej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj